Kiedyś jeszcze studiowałem plany TPSA i stwierdzałem, że znowu d... do klienta zrobiony został, żeby niby było taniej, a właściwie to drożej. Najlepsze było jak konsultant do mnie dzwonił, żebym zmienił plan taryfowy na inny bardziej "korzystny". A na moje pytanie ile mam rozmów na miesiąc była odpowiedź NIE WIEM. Jak sprawdzał to wychodziło ZERO rozmów. I ot cała TPSA, że o innych smaczkach nie wspomnę. Teraz nie posiadam stacjonarnego. Mam kablówkę z INEA i jest OK + oczywiście komórka z abonamentem w cenie abonamentu TPSA. A tak na marginesie dla zasady komórki w Orange też nie posiadam. Dla zasady. Nie lubię monopolistów żabojadów.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.