Gratuluję! Co prawda mam, nazwijmy to, mocno sceptyczny stosunek do rygorystycznej ochrony treści, jednak zarabianie na pobranych z p2p kopiach to sk***ysynstwo. To wlasnieglowny czynnik, przez ktory oryginaly leca w gore ("na stadionie jest taniej").
1:0 dla policji, tak trzymać!
Widzicie, kolejny raz się potwierdza, że nie chodzi o p2p tylko o pirackie ftp oraz o sprzedaż przez sieć (ze szczególnym naciskiem na czerpanie korzyści majątkowych). Szkoda, że mity o tropieniu zwykłych użytkowników sieci P2P nadal są obecne w wypowiedziach internautów.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.