Oczywiście, że Onet nie lubi uzytkowników Linux.
Do tej pory w czat.onet.pl pod Linux nie działają kamerki, nie można też korzystać z tzw. "nowego czata", o znacznie wygodniejszym, niż poprzedni, interface z uzytkownikiem. W sumie jedyne chyba, czego brak "nowemu" to automatyczne wskazanie na liscie nicka kliknietego w oknie pokoju - co znacznie ułatwiało np. operatorom usuwanie niepożadanych gości...

Wiadomym faktem jest, że serwis internetowy pisze się dla użytkownika Internetu, a nie dla użytkownika takiej lub innej przeglądarki czy też systemu operacyjnego. W Internecie obowiązują standardy sieciowe, których zobowiązany jest przestrzegać każdy webmaster (i z drugiej strony - każdy twórca przeglądarki). Funkcjonalność, jaką posiada omawiany serwis Onetu można osiągnąć w standardowy sposób, bez uciekania się do żadnych udziwnień w stylu "Mozilla ActiveX". Stosowanie niszowych formatów danych też nie jest potrzebne.
Tak więc, problemem Onetu nie jest dostosowanie swojego serwisu do takiego czy innego oprogramowania użytkowników, lecz osiągnięcie jego poprawności technicznej. Wtedy będzie można z niego korzystać posługując się jakąkolwiek standardową przeglądarką. Moim zdaniem, oferowanie klientom serwisu o tak fatalnej jakości, jaką charakteryzuje się obecnie, jest dla nich obrazą. Dlatego cieszę się, że Onet to dostrzegł. Może zatrudnią webmastera, który lepiej zna się na swoim rzemiośle.
No to jest sztuka, zeby tak dostosowac strone do Firefoksa, zeby w innych przegladarkach dzialajacych na tym samym silniku nie dzialalo... Dobrze, ze skrypty wykrywaja tylko szczegoly techniczne, bo w innym przypadku Onet uzaleznilby dostep do strony od ksztaltu nosa internauty.

Autor artykułu skupił się tylko na tym że Onet sztucznie blokuje wszystko co nie jest Internet Explorerem.
No fakt, ale przecież nawet jakby nie blokowali to dalej normalnie nie działało by to pod Linuksem. Mam na myśli to, że obsługa protokołu mms i formatu wmv/asf - w Linuksie bez instalacji dodatkowych programów/wtyczek/rozszerzeń nie jest możliwa, gdyż są to zastrzeżone bajery Mircosoftu i w podstawowych dystrybucjach Linuksa działać nie będą (bez ingerencji użytkownika, który wie co trzeba zainstalować z mniej oficjalnych repozytoriów - np. livna.org w przypadku Fedory).
Jedyne multimedia, które bezproblemowo działają pod Linuksem to te we flashu, czyli YouTube i tym podobne. Owszem - one też wymagają instalacji dodatkowego programu (wtyczka flash), ale przeglądarka Firefox sama o tym poinformuje i wystarczy zgodzić się na jej instalację.
Wniosek: aby móc oglądać wszelkie filmiki w zastrzeżonych formatach m.in. Microsoftu - użytkownik musi znać się na tyle aby samemu doinstalować sobie mplayer/xine/kodeki z windowsa/itd. Jak ktoś wie że trzeba to zrobić (Firefox nie poprowadzi "za rączkę" przez proces instalacji tego wszystkiego jak to robi w przypadku Flasha) to zmiana identyfikacji przeglądarki to chyba drobiazg:)
PS. Chyba o jedno piwo dzisiaj za dużo wypiłem bom się rozpisał bezsensu;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.