Apple pozwana za aplikacje

Te mają bowiem, bez zgody ich użytkowników, przesyłać dane o nich deweloperom. Mimo zmian w regulaminie, praktyka ta jest podobno powszechna. Czy tak jest naprawdę, stwierdzi amerykański sąd.

W sądzie federalnym w stanie Kalifornia złożone zostały dwa osobne wnioski przeciwko firmie Apple, w których powodzi – użytkownicy iPhone’ów i iPadów – domagają się uznania ich pozwu za zbiorowy i rozpoczęcia w tym trybie procesu, podaje agencja Reuters. W dokumentach złożonych w sądzie podniesiono, że firma Steve’a Jobsa ma poważne problemy z prywatnością.

>> Czytaj także: Wyciek danych użytkowników serwisu z dodatkami do Firefoksa

O co chodzi? Powodzi zarzucają Apple’owi, że nie kontroluje w wystarczającym stopniu twórców aplikacji dla swoich urządzeń. Okazuje się bowiem, że część z nich (w pozwie wymieniono Textplus4, Paper Toss, Weather Channel, Dictionary.com, Talking Tom Cat oraz Pumpkin Maker) wysyła informacje o użytkownikach bez wcześniejszego uzyskania ich zgody.

W jednym z pozwów podkreślono, że UDID, unikalny numer nadawany każdemu urządzeniu przez Apple’a, jest niezwykle łakomym kąskiem dla firm tworzących aplikacje, pozwala bowiem na śledzenie aktywności konkretnych osób.

:[SONDA]:Bacznie badany jest także Android, system operacyjny Google’a. Pozwu przeciwko gigantowi także nie można wykluczyć. Aplikacje tworzone na tę platformę również przekazują sporo informacji o użytkownikach smartfonów, niekoniecznie za ich zgodą.

>> Czytaj także: App Store: Wypróbuj, zanim kupisz 

W kwietniu br. firma zmieniła część zapisów w regulaminie obowiązującym deweloperów aplikacji, by uniknąć tego typu sytuacji. W złożonym pozwie podniesiono, że Apple nie podjęła żadnych faktycznych kroków, by nową politykę względem programistów wyegzekwować.

Nie widać jednak, by tego typu zarzuty, o których co jakiś czas bywa głośno, wpływały w jakikolwiek sposób na popularność urządzeń Apple’a czy też dostępnych w App Store aplikacji.

Michał Chudziński