Zagrożenie terrorystyczne w Polsce - istnieje?

, 26-10-2016, 01:36

Dużo mówi się o tym, czy zagrożenie terrorystyczne w Polsce faktycznie istnieje. Czasy nie należą do najspokojniejszych, jednak u nas zdaje się być cały czas spokojnie. Czy na pewno? Przyjrzyjmy się kilku opiniom na ten temat.

Realia

Powszechne opinie, że Polski nie dotyczy problem terroryzmu, bierze się głównie z tego, że mniejszości narodowe w naszym państwie to zaledwie niecałe 3% ludności. Jednolitość daje nam poczucie bezpieczeństwa, ponieważ w naszych realiach słowo “terroryzm” kojarzy się jedynie z tym pochodzącym z bliskiego wschodu; zapominamy wszelkie ruchy np. separatystyczne, które działały w Europie jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, jak IRA czy ETA, ponieważ ich działalność nigdy nie rozlała się dalej. Oficjalna strona internetowa Polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych informuje, że nie znajdujemy się w grupie państw zagrożonych atakami terroryzmu międzynarodowego, chociaż z powodu udziału w misjach pokojowych w Iraku lub Afganistanie  brano pod uwagę prawdopodobieństwo wystąpienia takich wydarzeń. Wiele osób upatruje przyczyn zjawiska, jakim jest terroryzm w niedostosowaniu przybyszy zza granicy do zupełnie innych realiów kulturowych (zderzenie kultur nieuchronnie prowadzi do wojny, jak twierdził poliotolog Huntington w pracy pt. „Zderzenie cywilizacji”) i społecznych, co powoduje niechęć wobec wszelkiego rodzaju uchodźców i potęguje obecny kryzys emigracyjny. Nasze państwo od lat jest bardzo niechętne wobec osób składających wniosek o azyl lub status uchodźcy, a polskie ośrodki przeznaczone dla uciekinierów prześladowań politycznych i zawieruch wojennych są niewiele lepsze od więzień. Czy to celowe zniechęcanie? Ostatnio zaostrzono nawet przepisy dotyczące warunków zatrudniania obcokrajowców.


Czyj to problem?

Odseparować się od wszelkich wpływów z zewnątrz w globalnym świecie jest niemożliwe i nie załatwia problemu zagrożenia terroryzmem. Zjawisko to nie jest bowiem związane z konkretną szerokością geograficzną rasą, czy wyznaniem, lecz głęboką desperacją – jak dowodzi Mateusz Zajda w publikacji dla Security, Economy & Law. Do tak skrajnych czynów ludzie są pchani przez biedę, głód, prześladowania i brak nadziei na jakąkolwiek poprawę (nie wnikamy w problem zaburzeń emocjonalnych). To niebezpieczne sprawić, by ktoś nie miał nic do stracenia, a nienawiść przekazywana z pokolenia na pokolenie tylko zaognia problem, o czym najlepiej wiedza mieszkańcy strefy Gazy. Czujemy się mieszkańcami bezpiecznego i cywilizowanego świata, lecz nieodpowiednie warunki i desperacja mogą sprawić, że problem dotknie i nas, czego dowodzi praca „Psychologiczne uwarunkowania terroryzmu jako zjawiska globalnego Terroryzm – dawniej i dziś” autorstwa A. Bieli, D. Bryka, G. Kidy i M. Wołońcieja. Nie negujemy potrzeby monitoringu osób przybywających z miejsc szczególnie zagrożonych zjawiskiem terroryzmu, czy zachowania szeroko pojętego bezpieczeństwa informatycznego, lecz apelujemy o asymilację, niepowstawanie gett i rozsądek.

 

Za konsultację materiałów niezbędnych do powstania artykułu dziękujemy Agencji Detektywistycznej http://detektyw-sektor.pl.


Źródło: Komunikat firmy. Wydawca nie odpowiada za treści nieredakcyjne. Firmy zainteresowane publikacjami prosimy o kontakt pod adresem kf@di24.pl
To warto przeczytać






fot. NTSB




RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Listy
Listy  
« Styczeń 2017»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.