Nie tyle stagnacja, co powoli zmierzch się chyba zaczyna. Windows na telefony okazał się porażką. Do tego nachalne próby ratowania się wciskaniem na siłę fejsa do skypa, czy binga do fejsa. Windows 8 też wg mnie nie odniesie sukcesu - siódemka jest w sam raz, szybka, stabilna, ludzie nie rzucą się na jakieś kafelki. A jeśli ósemka nie będzie nastawiona na PC, to użytkownicy sobie znajdą alternatywy. Jedyny udany produkt - Kinect - trzymają ostro póki co na xboxa, więc w końcu ktoś zapełni i rynek graczy blaszaków. Tej firmie się po prostu skończyły pomysły, a na opinie użytkowników są głusi jak ruski radar...
Microsoft już nie raz ogłaszał wypuszczenie "zbójcy Apple" tak było z Zune - mającym zabić iPoda. Dziś Zuna można kupić za 50 zł i raczej nikt tego towaru nie chce. Później miał być "zabójca iPhona" nie pamiętam jak się miał nazywać. Może Yetti ?! Też go widać. Teraz zabójca dla iPada ?? Hmm... pewnie nazwą go Godot... wszyscy będą na niego czekać jak na Godota. A dobranie partnera w umierjącej Nokii to naprawdę świetny pomysł, zwarzywszy na fakt, iż Nokia lada dzień powróci do swoich korzeni czyl produkcji gumowców, prezerwatyw i innych produktów z gumy. Bo rynek elektroniczny gine im ak śnieg w maju. Prokuty Apple nie dlatego się sprzedają że są ładne choć to ma też wpływ. Nie z powodu jakości. Produkty Apple oferują kompleksowe możliwości i pracy i rozrywki a użytkownik sam decyduje jak ich używać. Apple po sprzedaniu czegoś, stara się także by dostarczyć do tego czegoś jak najwięcej "paliwa" zadowaljącego konsumenta. W przeciwieństwie do Microsoftu to "paliwo" jest drogie ale wysokooktanowe i sprawia że człowiek naprawdę chce bawić się tymi zabawkami z nadgryzionym jabłkiem. Paliwo Microsoftu może i tańsze, ale przypomina benzynę z I wojny światowej przez 100 lat przechowywaną w wiaderku.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |