A czym to się różni od zwykłej karty debetowej np. w mBanku, poza tym, że nie jest darmowa? Różnica jest taka, że konto jest powiązane z rachunkiem. Można dziecku wpłacić ile się chce, regulować limity, dopłacać w dowolnym momencie (błyskawicznie). Właścicielem karty też jest ten kto ją podpisze. Wypłata z bankomatu z tej karty może dochodzić do 10 PLN, w karcie debetowej mBanku do 5, a z wielu bankomatów jest za darmo. A rocznie karta kosztuje 24 PLN (12 miesięcy po 2 PLN), chyba, że w miesiącu zapłaci się kwotę 100 PLN lub większą. Poza tym można zrobić tak, że się płaci 60 PLN rocznie (12 miesięcy po 5 PLN) i można dodatkowo korzystać ze wszystkich bankomatów już bez dodatkowych opłat
Podsumowując, żadna rewelacja
Karta BZ WBK ma miesięczną opłatę jeżeli nie spełnimy warunków - http://prepa(...)mium.pdf

Po co uzywac tej karty skoro można mieć prawdziwe pieniądze?

1. Artykuł sponsorowany.
2. Kamykowi pewien chodziło o te "passe", "nieeuropejskie" banktotowo-monetowe PLN.
3. To że coś jest normą, nie znaczy że jest normalne.
4. Nadal nie widzę sensu wpychania dzieci w macki banków itp. instytucji. Dorośli już wystarczająco dużo zrobili.
radzio: a spróbuj zapłacić kartą, jak "nie ma fazy" na pewno ci się to nie uda, natomiast gotówka jest niezawodna. Nawet jak się nie wbije na kasę, to można wpłatę zapisać w zeszycie i później wbić. Dodam, że jeśli polski nierząd nie przestanie energetyki traktować jak dojnej krowy i nie przestanie blokować obywatelskich prób samowystarczalności energetycznej, to brak zasilania stanie się normą w ciągu najbliższych lat.
@Moneetor
Wymyślasz. Pewnie, że gotówka jest najpewniejszym środkiem płatniczym. Zawsze w kieszeni posiadam "parę groszy". Jednak tam gdzie mogę płacę kartą - zawsze, praktycznie bez wyjątków.
Karty to wygoda i dobrze, by dzieciaki uczyły się z nich korzystać. Im szybciej załapią, że karta jest tyle ważna ile ilość gotówki na niej tym lepiej.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.