Na każdą godzinę pracy przy komputerze przypada 5 minut przerwy. Co oznacza że w ciągu 8 godzin mamy 40 minut przerwy.
Do tego dochodzi ustawowe 15 minut jeżeli pracujemy powyżej 6 godzin.
Co za tym idzie przysługuje nam około 1h przerwy w czasie pracy. Więc ów statystyczny pracownik przekracza ją o 15 min.
Także te "straty" są deczko źle policzone. Przykro mi.
Niestety nie jest tak jak piszesz. Na każdą godzinę nie przypada wcale 5 minut przerwy, ale 5 minut pracy z wzrokiem odwróconym od komputera (można w tym czasie ogarnąć korespondencję, wykonać telefon, ustalić coś ustnie ze współpracownikami). To nie jest przerwa i nie powinno się w tym czasie siedzieć przed komputerem.
Tak więc na 8h przypada nam 15 minut przerwy, zatem ów statystyczny pracownik przekracza ją o godzinę... Niestety twoja wypowiedź oparta jest o deczko błędne założenia.
Niestety nie jest tak jak piszesz. Na każdą godzinę nie przypada wcale 5 minut przerwy, ale 5 minut pracy z wzrokiem odwróconym od komputera (można w tym czasie ogarnąć korespondencję, wykonać telefon, ustalić coś ustnie ze współpracownikami). To nie jest przerwa i nie powinno się w tym czasie siedzieć przed komputerem.
Tak więc na 8h przypada nam 15 minut przerwy, zatem ów statystyczny pracownik przekracza ją o godzinę... Niestety twoja wypowiedź oparta jest o deczko błędne założenia.
Niestety nie jest tak jak piszesz. Na każdą godzinę nie przypada wcale 5 minut przerwy, ale 5 minut pracy z wzrokiem odwróconym od komputera (można w tym czasie ogarnąć korespondencję, wykonać telefon, ustalić coś ustnie ze współpracownikami). To nie jest przerwa i nie powinno się w tym czasie siedzieć przed komputerem.
Tak więc na 8h przypada nam 15 minut przerwy, zatem ów statystyczny pracownik przekracza ją o godzinę... Niestety twoja wypowiedź oparta jest o deczko błędne założenia.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.