"Microsoft nie "pracuje" nad tworzeniem gier" to prawda, ale większość użytkowników Windy to również gracze. Jeżeli będą mieli możliwość odpalenia najnowszych tytułów na darmowym Linuksie to jak sądzisz co stanie się ze sprzedażą Windy? A gdy Microsoft zacznie tracić rynek straci również pozycję do dyktowania warunków producentom sprzętu. To proste. BTW - wybacz ale zdanie "Wolność jest ważniejsza od pieniędzy" mocno mnie ubawiło. Nigdy tak nie było i nie będzie.
MS juz kiedyś próbował narzucać producentom netbooków ograniczenie na ilość ramu. I nic z tego nie wyszło. Teraz też nie wydaje mi się, żeby nagle wszyscy się podporządkowali.
Zresztą nie demonizujcie aż tak Microsoftu panowie linuxowcy. Obecnie to Apple nakłada znacznie więcej ograniczeń, a jego monopolistyczne zapędy dawno przekroczyły te znane z firmy Billa.
Ja tam biosu nie muszę oglądać w moim sprzęcie. Będę bardzo zadowolony z rozwiązania, które przyspieszy uruchamianie komputera a kontrolę nad podzespołami przeniesie do OSa.
Czy faktycznie zaserwuje przy tym ograniczenia na instalowany soft i hardware? To się okaże, ale szczerze w to wątpię. Bo to poważny strzał w stopę dla producentów sprzętu oraz dla samego Windowsa, który ma działać na każdej konfiguracji sprzętowej, zostawiając użytkownikowi wolność wyboru. Rynek PC to nie jest zamknięty ekosystem paru producentów z pojedynczymi produktami.
A MS ma przecież graczy na XBoxie. Nie są im aż tak potrzebni pececiarze


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.