Bezsensowne utrudnienie. Zwłaszcza w wypadku Firefox.
Najpierw niech popracują nad solidnym API dla rozszerzeń. Nie ma to jak nowa wersja Firefox która oznacza przygotowanie nowej wersji wtyczek.
Dodatkowo już to widzę jak mi ktoś wyśle wiadomość że pod Firefox ma problem z jakimś elementem aplikacji gdzie ja go miał nie będę.
Zapytam go o wersję a ten -hę ? Panie, ja z komputera nie korzystam, jaki pasek adresu, jakie "abałt konfig"...
Jedyne co mnie powstrzymuje od korzystania z Firefoxa to brak alternatyw. Opera idzie własną drogą która nikogo nie obchodzi (bawiąc się HTML 5 ciągle dowiaduje się że Opera nie potrafi tego to tamtego). Chrome ma zwalony cache który może jest przyczyną tego że szybko chodzi ale powoduje wiele problemów w czymś bardziej skomplikowanym), IE jest zacofane a cała reszta to kolejne przeglądarki na tridiem, gecko albo webkit.
about:support a nie about:config ;p
Opera to bardzo dobra przeglądarka, szybka i lekka (szczególnie z przełącznikiem "-nomail"). Chrome jakoś strasznie mi muli komputer (być może dlatego że dość wiekowy). Seamonkey jest też dobry, to właśnie z niego korzystam, taki kompromis pomiędzy lekkością, a wygodą i standardami (gecko z fx5). Do tego ma maila, czytnik newsów, grup dyskusyjnych, prosty edytor html z podglądem, książkę adresową, hmm jest jeszcze więcej ale tylko z tego korzystam, resztę można wyłączyć np. chatzilla. Chociaż ten edytor html też średnio mi potrzebny ale czasami coś na szybko sprawdzam zanim dodam do strony... ;)

Jak dla mnie kompletne nieporozumienie, jak chcą spokoju u użytkowników to niech przestaną bawić się w chrome i dodawać numerki bez powodu. Z identyfikatora przeglądarki też wersję usuną?
Wersje firefoksa pod różne systemy dość mocno różnią się od siebie.
Wersja linuksowa działa wolniej od tej z windowsa (nawet uruchomionej przez wine) ale nie ma w niej problemów ze stabilnością ani z wyciekami pamięci.
Idiotyzm. "Duże" numerki wersji Firefoksa dośc zasadniczo róznią sie od siebie. O ile zgodze się, że np. jezeli użytkownik ma wersję 3.x to "x" nie jest dla niego istotne, o tyle 3.x a 4.x to już istotna róznica. Prawie że inny program. Podobnie było między 3.x i 2.x oraz 2.x i 1.x. Wiec ukrywanie numeru wersji w takiej sytuacji jest bardzo złym posunięciem.
Ale musisz podac numer wersji Ubuntu :) bo w róznych wersjach systemu są domyslnie rózne wersje Firefoksa. Ja używam Ubuntu 10.04 z uwagi na to że jest to wersja LTS i tam "najnowszą stabilną" wersją Firefoksa jest 3.6.x i nie bedzie ona aktualizowana do np. 4.x bo z punktu widzenia Ubuntu Firefox 3.x i Firefox 4.x to sa dwie zupełnie różne aplikacje, a "aktualizacja" przez zastąpienie jednej aplikacji inną nie jest dopuszczalna.

Ukrywanie paska adresu, samego www, numeru wersji, czy w przeglądarkach nie ma naprawdę już nic do zrobienia poza pierdołami ?!
"...jezeli użytkownik ma wersję 3.x to "x" nie jest dla niego istotne"
Nie masz racji, dobitnie się o tym przekonałem przechodząc z 3.5.x, na 3.6.x


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.