Niebezpieczna dla prywatnosci praktyka.
Pod plaszczykiem zapewnienia bezpieczenstwa logowania pozyskuje sie od ludzi kolejne urzadzenie, ktorego lokalizacje mozna monitorowac.
Portal spolecznosciowy, czy medialny to nie BANK, nie potrzebuje takich danych, poza tym istnieja inne, znacznie mniej inwazyjne metody kontroli poprawnosci procesu logowania.
Dosc powiedziec, ze z powodu podobnej praktyki Google przestalem korzystac z ich uslug, nie moge tez zalozyc zwyklego konta w YT, gdyz wymagaja ode mnie numeru telefonu, ktorego nie dostana, gdyz nie uzywam produktow Google, zas tlumaczenie, ze to przez walke ze spamem nie przemawia do mnie w ogole.

Zabezpieczenie konta to jedno, a prywatność to drugie. Jesli ktoś nie życzy sobie podawać niektórych danych presonalnych w swoim profilu, w tym wypadku będzie musiał podać swój numer telefonu. A im wiecej takich informacji wrażliwych o sobie umieszcza się w Sieci, tym wieksze zagrożenie, że ktoś je przejmie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.