Nie wiem, czy słynnego, ale to ja :-)
Zdarzało mi się wielokrotnie znaleźć w Wykopie triumfalne "odkrycia", które były ściągane z mojego blogu, ale oczywiście jako źródło był podawany jakiś zachodni serwis, o którym pisałem. Było to o tyle oczywiste, że temat był raczej egzotyczny i nie przypuszczam, by wykopowy "odkrywca" w tym samym czasie dotarł do tego źródła. On po prostu musiał się pochwalić własnym odkryciem, a że z mojego blogu, to już mniejsza :-)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.