Ja często nie rozumiem polityki dużych instytucji. Uniwerek gdzie studiuję na serwerach i stacjach ma rozwiązania Microsoftu (poza klastrem obliczeniowym, gdzie jest zmodyfikowany Scietific Linux 5, czyli klon RHEL). Tymczasem połowa, jeśli nie więcej, ludzi pracujących z zaawansowaną matematyką (modelarze-geochemicy, oceanografowie, bioinformatycy, matematycy) siedzą na, często zainstalowanych wbrew polityce IT uniwerku, Linuksach.
MS ma masę programów partnerskich dla uniwersytetów i studentów. Wtedy używanie rozwiązań MS się opłaca, też finansowo. A kasę MS robi potem, gdy ci sami ludzie, już jako pracownicy i decydenci, wykonują wyborów jak niemieckie MSZ, bo nie umieją niczego innego obsługiwać, choć to drogie rozwiązanie.
Dobrze Niemcy zrobili. Linux nie jest za bardzo systemem na biurko dla przeciętnych uzytkowników. Dlatego też jego używanie jest droższe i pochłania więcej czasu.
To jest oczywiste, ja nie wiem czego ktos nie rozumie?
To tak jakby sie ktos dziwił, że programista zrezygnował z komercyjnej pracy na BrainFuck'u i postanowił programować w C++ :D :D
Po co wszyscy wypowiadają się o wyższości Win nad Lin? Przecież w tej sprawie nie o to chodzi.
Jak poświęcicie trochę czasu na przeczytanie innych materiałów dotyczących tego przypadku zobaczycie, że chodziło tu dokładnie o 2 rzeczy:
- brak sterowników do POSIADANYCH URZĄDZEŃ - pomimo wielu zapewnień, wydania mnóstwa pieniędzy i upłynięcia kilku lat problem nie został rozwiązany,
- brak aplikacji będących "kompatybilnymi" z dotychczas używanymi rozwiązaniami (bazami danych, itp.)
I to tyle.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.