Jan Paweł II stał się bożyszczem tłumów – to fakt. Według dogmatu z I soboru watykańskiego (1870 rok) był nieomylny. Tak więc, komu przypisuje się tą nadludzką cechę? Właśnie szatanowi! Upadły anioł wybrał sobie niepozornego, typowego Polaka na swego sługę. Inteligentnie manipulował umysłem tego opętańca – Jan Paweł II lubił sobie pojeździć na nartach, jak zresztą na papieża nie przystało. Liberalne poglądy wysłannika Belzebuba na Ziemi bardzo spodobały się rzeszom wiernych na całym świecie, którzy nieświadomie obserwowali dzieło zniszczenia – Karol Wojtyła definitywnie potępił używanie prezerwatyw. Biedna ludność afrykańska, bardzo ufająca zwierzchnikom Kościoła katolickiego, posluchała tych rad. Zaowocowało to ekspansją AIDS w całej Afryce.

spadaj z tym oftopem oszołomie i idź do dobrego psychiatry bo juz nikt inny ci nie pomoze

mylisz sie, każda piosenka dody to wartosc intelektalna o znacznej wart. a dwa to u nas sa tez takie organizacje i maja sie swietnie zaiks spatif i inne zlodzieje, trzy to u nas w pl nie muszą malpowac, bo 'u nas' w ue juz takie prawo powstaje, i tam przy 'przedstawicielach ludu' sidza i szepczą do ucha - wciskajac im kase i kierując nimi wyslannicy tej samej mafii ktore stoi za protect ip
@Marks: Demonizujesz. Z mojej praktyki wynika, że z OZZ'ów tylko ZAiKS działa bez zachowania zasad transparentności. ZPAV oraz STOART są przyjazne użytkownikowi prawa autorskiego i współpracuje się z nimi bardzo dobrze. Nie słyszałem, aby ww. organizacje na kogoś napadały, albo prowadziły kontrolę bez podstawy prawnej. Jestem pewien, że działania ich inspektorów odbywają się w uzasadnionych przypadkach, zgodnie z prawem, choć czasem dochodzi do pomyłek, to fakt (ale nie ma w tym niczego niezwykłego).
Poza tym jak praktyka pokazuje, wspomniane OZZ'y zawsze najpierw wzywają nielegalnego użytkownika praw autorskich do zaprzestania działań na szkodę reprezentowanych przez siebie podmiotów, a w przypadku lekceważenia, odmowy, uruchamiane są dalsze procedury, czasami włącznie z karnymi.
Na mocy nowego prawa autorskiego (jesteśmy teraz w tzw. okresie przejściowym), użytkownik posiada więcej przywilejów niż przedtem, choćby możliwość prawdziwego negocjowania wysokości stawek, albo odwołania od decyzji OZZ. A OZZ'y dla odmiany mają (czytałem projekt ustawy, nie jestem jednak pewien czy na 100% weszła w życie) ustawowy obowiązek publikacji rocznych rozliczeń finansowych, przez które ich działania i operacje staną się transparentne. Gdzie więc jest ta mafia, o której piszesz?
Nie ma co porównywać naszego ZAiKS'u do amerykańskich pomysłów. Tam się tworzy zwyczajne państwo totalitarne, tyle że nie oparte na rządzie lecz na woli szefów koncernów. W końcu będzie tak jak w filmach SF, że rządy będą pełniły drugorzędną rolę w stosunku do korporacji... Na szczęście nie mieszkamy w USA.

Nie mieszkamy w USA, ale nasi politycy są im wielce usłużni. Zazwyczaj działają w interesie USA, a nie Polski. To dobrze nie wróży.
Ale w przeciwieństwie do USA nie mamy tych samych ludzi rządzących krajem od dziesiątków lat i nie mamy urzędników i policjantów traktujących poważnie przepisy.
Nie mamy społeczeństwa przeświadczonego o czystych intencjach rządu i dającego sobie bez oporów ograniczać swobody.
No i do kompletu nie mamy na miejscu koncernów które chciały by rządzić naszym krajem, za to mamy blisko wschodnią granicę do kraju gdzie jest wielu speców od obchodzenia wszelkiej maści zakazów. Idealne miejsce do mieszkania. :)
USA to taki kraj, który udaje, że jest demokratyczny, stwarza różne pozory demokracji i zawsze ukazuje inne kraje typy Chiny w złym świetle. Polecam obejrzeć filmy: "Tak wygląda demokracja", "The Obama Deception 2006", "Fall of the Republic", "Spowiedź agenta" czy "Zwyczajna chciwość". USA to kraj, który odkąd uzyskał niepodległość dąży do hegemonii na całym świecie - a sprzyjaja mu brak naturalnych wrogów w Am. Płn. Dzisiaj w USA rządzą korporacje, robiąc z ludzi niewolników.
Do kompletu polecam obiektywną historię USA czyli książkę Karlheinz'a Deschner'a - "Moloch". Można z niej się dowiedzieć naprawdę wiele o tym państwie "niosącym ludziom wolność i demokrację"...
Heh, ciekawe, głupota ludzi "chroniących praw autorskich" (czytaj: chroniących własnych portfeli) nie zna granic. A niech wprowadzą sobie tą ustawę, po lawinie pozwów sądowych i konieczności zapłaty odszkodowań na niesłuszne zablokowanie witryn się wycofają. Blokowanie przegladarek też się nie uda. Najwyżej niezależne projekty się przeniosą oficjalnie do kraju, który nie stosuje cenzury.
A najciekawsze w tym wszystkich jest, że coraz więcej wykonawców wizi w internecie nie zagrożenie tylko szansę promocji i sami umieszczają swoje treści, często darmowe.
I tyle.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.