Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~hellypton

    Idea systemu jest bardzo dobra, bo każdy lekarz mógłby mieć pełny dostęp do dokumentacji medycznej pacjenta przez co łatwiej i bezpueczniej można leczyć pacjenta, ale..........
    Nie w takim burdelu jak Polska. Mamy przykład w postaci Urban Card we Wrocławiu. TOTAL FAIL!.

    09-05-2011, 14:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~user

    rozumiem ze takie dane sa przeznaczone dla lekarzy a nie dla personelu oswiaty !! do takich danych nauczyciel jak nawet dyrektor nie powinien miec dostepu szkoly a pytanie czy w takim wypadku nie powinien byc administrator tj komorka odpowiedizalna za przypisywanie uzytkownikom praw do dostepu informacji tj w takim wypadku nauczyciel ktory mialby dostep do tych danych powinien otrzymac certyfikat z ABWiA do dostepu informacji niejawnych i poufnych skad mam pewnosc ze taki nauczyciel nie wykozysta informacji o uczniu przeciwko niemu ? JA moge zrozumiec wymiana informacji miedzy lekarzami ktorzy lecza pacjenta zeby przypadkiem nie przypisac leku ktory moglby wejsc w interakcje z innym lekiem i doprowadzic pacjenta np do smierci czy innych powiklan niepotrzebnych ale nauczycielom do tych danych ? to jak Aptekarzowi dac dostep nt stanu konta jakiegos polityka bez zweryfikowania czy taki potencjalny aptekarz ma czysta kartoteke czy nie wykorzysta swoich uprawnien do szantazowania czy innych celow !!!

    09-05-2011, 16:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Belka

    Nikt tutaj nie mówi o tym aby nauczyciel miał dostęp do wiedzy medycznej, mówi się o dwóch różnych systemach, pierwszym dla oświaty, drugim dla placówek zdrowotnych.

    09-05-2011, 18:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~symndz

    haa a co z wolą pacjenta do okreslania jakie dane moga tam zostac umieszczone? te dane nie sa niczyja inna wlasnościa tylko pacjenta .. i on rozporzadzac powinien gdzie, komu i na jak dlugo je powierzyc.

    09-05-2011, 19:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~leon

    Zintergowane dane medczyne sa rewelacyjnym zródłem wiedzy dla firm ubezpieczeniowych. Daje 100% pewności iz baza danych "wycieknie". A później trzeba będzie zapłacić wyzsze np. OC czy ubezpieczenia na zycie, bo w bazie jest iż 10 lat temu zasłabł np z upału.
    Tak samo dane ze szkolnictwa. Pracodawca nie zatrudni bo w podstawowce miał kiepskie oceny, a w 5 klasie pobił się z kolegą.

    10-05-2011, 06:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • anfinuo
    m
    Użytkownik DI anfinuo (1512)

    "...bez koniecznej refleksji."
    Jedyne "re" które rządzący mogą mieć to refluks żołądkowo-przełykowy od wódeczki z lobbystami i nie tylko...

    15-05-2011, 20:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy