
"...czemu producenci tak karzą użytkowników, którzy często niemało zapłacili za ich produkt?"
Bo:
- głupotę należy karać,
- "piractwo" samo się nie napędzi,
- jak już zapłaciłeś, to mają Twoje pieniądze więc już nie muszą być mili i uprzejmi,
- słuchają niewłaściwych ludzi,
- mogą.
Problem w tym, że firmy nie są uczciwe. Nie znajdziemy na opakowaniu informacji, że gra wymaga non-stop połączenia z internetem lub że można ją aktywować wyłącznie na jednym konkretnym komputerze, a w przypadku kupienia sobie np. nowszego trzeba będzie kupić kolejny egzemplarz gry.

jak jest tak jak piszesz to to ma sens :)
Nie wiem jak można stwierdzić, że na ArsTechnica za najbardziej upierdliwą rzecz uważają kody do rejestracji produktu. W artykule na AT jest wyraźnie opisany proces nabywania, instalacji i przygotowywania gry żeby nadawała się do zabawy (proces - ciąg czynności, nie hierarchia upierdliwosci) i przy każdym punkcie są wymienione irytujące sprawy. Zatem logicznym jest jednym z pierwszych punktów będzie wpisanie kilku kodów przy instalacji. Autor narzeka tam, że producenci zmuszają klienta który dopiero co nabył ich produkt do przebrnięcia przez koszmarny proces zabijający przyjemność z zakupu. I tyle, nie ma tam wartościowania - kody najbardziej irytujące, później intra, filmiki i zapowiedzi, etc.
Autorze, nie popisałeś się przy tym newsie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.