Inicjatywa dobra tyle tylko, że gazeta, która takie teksty publikuje powinna zacząć od solennego rachunku sumienia na omawianą okoliczność. Skoro piszę ten komentarz to znaczy, że jakoś się dało, ale żeby korzystanie z tej strony było przyjemne... A może tak informatykom zrobić taki medialny event: komputer bez monitora? Jeden dzień z czytnikiem ekranu. Są darmowe. Spróbujcie jak to jest.
Może zamiast pisać na Berdyczów fundacja zajęłaby się jakąś konstruktywną działalnością?
Strony "nieprzyjazne" dla użytkowników niepełnosprawnych nie powstają ze złej woli, ale w wyniku niewiedzy.
Proponuję pomyśleć o przygotowaniu materiałów szkoleniowych:
1. Webcasty pokazujące jak "wygląda" strona na terminalu Braile'owskim, jak brzmi strona "oglądana" przez TTS.
2. Layouty i CSSy pokazujące jak zbudować dostępną stronę udostępniane za darmo do wykorzystania komercyjnego.
3. Tutoriale pokazujące jak skonfigurować narzędzia do testowania "dostępności" stron, jak takie testy wykonać.
4. Przykłady, jak często wykorzystywane, a uciążliwe elementy "udostępnić" nie tracąc ich funkcjonalności.
Takich materiałów nie trzeba nawet przygotowywać specjalnie dla Polaków. Można założyć, że wszyscy zawodowi twórcy stron znają angielski i opracować jeden zestaw materiałów na całą UE.
To nie kwestia wiedzy czy ignorancji tylko chodzi o kase, stworzenie serwisu który odpowiadałby wymaganiom to niestety spory koszt mało jaki serwis (jeśli nie musi) nie robi tego z prostego rachunku kosztów i zysków. Taka sytuacja jest wszędzie na świecie jest to okrutne ale kasa się liczy w dzisiejszym świecie ponad wszystko. To bardzo trudno aby strona dla osób niepołnosprawny i sprawnych była spójna jak do tej pory jedna lub druga strona zawsze ucierpi.
Mam w rodzinie osobę która jest niedowidząca dobrej klasy czytnik + oprogramowanie radzi sobie jakoś. To co usłyszałem dość przewrotnie od tej osoby to cytuję streszczenie: "za dużo kasy idzie na badania i akcje promocyjne a brak jest konkretnych spójnych działań, oraz nietrafione przekładanie winy na twórców stron. Internet jest jak supermarket nie pasuje Ci masło orzechowe to kupujesz z czekoladą, nie możesz dosięgnąć pasty X kupujesz Y"
No to na tyle ja tam się niezgadzam z takim twierdzeniem ale jeśli tak myśli osoba zainteresowana... nie muszę pisąć jaka dyskusja się z tego tematu wywiązała.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.