@DGGO: zgadzam się z tobą w 100%, nastąpiło nasycenie i stabilizacja. Początkowy boom P2P związany był z dużą ilością materiałów, które istniały w wersji elektronicznej, obejmujących wydania obecne i sprzed lat (filmy, muzyka, koncerty). Teraz, kiedy mamy już wszystko co chcieliśmy, pozostaje ściągać na bieżąco interesujące materiały (nowe albumy, filmy, seriale).
Coraz mniej osób wymienia się muzyką w USA...
a coraz więcej osób pobiera nieautoryzowane kopie z serwerów ogólnego dostępu typu RapidSHIT czy tym podobne badziewia, które każą sobie płacić za maksymalną prędkość ściągania.
Tak powinien brzmieć tytuł artykułu. Ja też kiedyś doiłem tylko przez p2p, przede wszystkim eMule oraz Soulseek, a rzadko torrent czy DC++. Nie wyobrażałem sobie inaczej! A teraz prawie wszystko mogę znaleźć na forach typu precyl.pl czy exsite.pl ("portal ze wszystkim" he he - niezła reklama). Po cholerę więc mi p2p teraz? I po cholerę mi sklepy do kupowania mediów? Także o tym już nikt nie mówi, bo wolą wierzyć w to, że skala darmowej wymiany plikami komercyjnymi spada. A to bzdura he he.
To trochę przypomina mi obrzydliwe chwalenie się telewizji reklamowej zwanej TVN (czy raczej TeFałeN), która to oczywiście zawsze ma najlepszą oglądalność, oczywiście tylko według nich. A taki Polszajs powie, że to oni mają najlepszą, a TVP poda, że to oni mają. I jak tu nie wierzyć, że telewizja kłamie?
Ale mnie chodzi o co innego jeszcze: dlaczego ten obłudny i kłamliwy TVN nie doda jeszcze, że owszem, oglądalność to może i mają, ale, że tak ogladalność MOCNO i DRASTYCZNIE spada podczas emisji reklam - tego nikt nie powie do cholery!!!
Wkurza mnie to na maksa. Bandyci reklamowi - zatajają prawdę o niskiej oglądalności ich reklam, bo przecież, gdyby się o tym dowiedzieli reklamojebcy to by przestali inwestować w ten burdel serwujący niskich lotów rozrywkę typu tańce i śpiewy w błyskach reflektorów.
Także pamiętajcie kochani reklamojebcy:
TVN ma super oglądalność... ale podczas emisji waszych reklam oglądalność ta spada dramatycznie :-). Każdy w tym czasie idzie siku zrobić albo umyć zęby albo zwyczajnie korzysta przez te 15 minut reklam, by obejrzeć kawałek wartościowego programu na innym kanale telewizyjnym. Ja oglądam w komputerze telewizję, przez kartę TV i wtedy chowam ekran telewizji i przeglądam internet lub coś innego w tym stylu.
Kiedyś ściągało się, bo nie było online. Teraz ściąganie i trzymanie na dysku mija się z celem. I tak jak ktoś napisał, poziom niski to po paru przesłuchaniach nudzi się. Po za tym nowości ciągle są tłuczone w radiu, kwestia tylko aby znaleźć stację co nadaje odpowiedni dla nas typ muzyki.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.