
Google to wyszukiwarka wszystkiego a nie piratów w szczególności!
I tutaj jest główna różnica - isoHunt służy tylko i wyłącznie do wyszukiwania torrentów. Większość wyszukiwań w Google nie są związane z piractwem. A na isoHunt większość wyszukiwań służy do znajdywania piratów.
Tak więc "na chłopski rozum" sprawa jest oczywista że isoHunt istnieje ze względu na możliwość wyszukiwania piratów. Jeżeli wprowadzą filtrowanie wyników - "kariera" serwisu skończy się tak jak było z Napster i innymi.
Jednak zgadzam się że prawo powinno być równie dla wszystkich i nie można pozywać isoHunt tylko dlatego że to jest wyszukiwarka.
Wiesz... Wiekszosc broni sprzedawanej ludziom sluzy do zabijania wiec jej zabronmy. Tak samo wiekszosc nozy bojowych. Wiekszosc samochodow bierze udzial w wypadkach drogowych a wiekszosc wiezniow po wyjsciu z wiezienia popelnia przestepstwo wiec zlikwidujmy wiezienia.
To co robia LUDZIE to juz ich sprawa mozna powiedziec. Jesil bedziemy patrzec w ten sposob na statystyki to wiekszosc laczy od dostawcow sluzy piractwu i to grubo ponad 95%. Torrenty nie sa nielegalne a serwis ktory jest ich wyszukiwarka jedynie indeksujaca pliki nie jest posrednikiem w najmniejszym stopniu. Mozna powiedziec ze wiekszosc zapytan do google ze slowkiem "torrent" sluzy lamaniu prawa i trzeba cenzurowac to? Google to wyszukiwarka wszystkiego ale w szczegolnosci serwisow pirackich moim zdaniem.
Argument by byl dobry gdyby torrent byl zakazany (nie wiem w jaki sposob bo to tylko protokol) ale nie jest. Nie mozemy wiedziec co jest w sciaganym przez nas pliku dopuki go nie sciagniemy w calosci. Sama nazwa jest tak skonstruowana zeby ludzie te pliki pobierali. Troche zamotalem ;)
Zgadza się. Sam torrent to tylko protokół.
To tak jakby zakazać używania TCP/IP bo przecież służy do łamania praw autorskich.
Kto choć raz ściągał przez torrenta dystrybucje linuksa coś może o tym powiedzieć.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.