wierz mi, że nie. Psie kupy to nie nawóz. Mam dużego psa koło domu i widzę co robi z trawnikiem. Problemem tez jest ilość kup. O ile kilka sztuk gleba jest w stanie wchłonąć to trawniki w parku nie dają rady przyjąć tej ilości jaką "produkują" te wszystkie psy. Dodatkowo należy pamiętać, że trawnik jest czasem miejscem zabaw dzieci.
Mam psa i uważam, że sprzątanie po naszych pupilach powinno już wejść w nawyk właścicielom. Wystarczy stara reklamówka i problem z głowy.
Heh, przejdź się w Warszawie na przykład Chmielną od Żelaznej w kierunku zachodnim - trawa tam nie wyrośnie, bo nie przebije się przez warstwę psich gówien. A jak ładnie wszystko wyglądało po tym jak śnieg stopniał - nawet każde wolne miejsce pomiędzy zaparkowanymi przy krawężniku samochodami było tak obesrane, że nie dało rady przejść przez ulicę bez wdepnięcia w minę.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.