Pomysł na funkcjonowanie Yomoli jest zaskakująco prosty. Chodzi o czatowanie z osobami, które znajdują się w pobliżu.
Pomysł jest zaskakująco głupi. Z osobami z okolicy należy się spotkać. Dzieci na trzepaku, młodzież na boisku, pary w parku lub kinie, dorośli na piw.. herbacie. Babcie na ławce. Żaden serwis nie jest potrzebny. Tylko nolife-y mogą być nim zainteresowane.
Solo: z osobami z okolicy należy sie spokać, o ile je znasz i wiesz o ich istnieniu. Moim zdaniem taki serwis może być świetna drogą do poznania takich ludzi, po to właśnie żeby sie potem z nimi spotkać.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.