Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~internauta

    BARDZO DOBRA PRAKTYKA. Cookies to już archaizm - mają ze 30-ci lat - na dodatek ewidentnie nadużywany przez webmajstrów wszelakiej maści do szpiclowania internautów i zarabiamnia kaski od mętnych interesików parających się "statystykami".
    Koniec net-szpicelków bliski.

    09-03-2011, 17:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~rtyj

    o ile wiem, bardzo nieliczne serwisy przechowuja w cookies hasla otwartym tekstem, z tych mnie znanych tylko wspollokator.pl trzyma(l) haslo i login, ogolnie cookies ulatwiaja zycie ludziom ktorzy czesto odwiedzaja jakies strony wymagajace logowania ale nie na tyle czesto zeby podtrzymac sesje (czyli prawie kazdy - prawie kazda), nie wyobrazam sobie rezygnacji z tego dobrodziejstwa, przeciez jak komus nie pasuje - moze sobie wylaczyc!

    09-03-2011, 18:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Ale macie problem, tak trudno ustawic sobie autousuwanie ich po zakonczeniu pracy?

    09-03-2011, 19:27

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~krowa mućka

    @rtyj:

    chyba nie widziałeś serwisów, które wcale nie chcą działać bez ciasteczek - na przykład wchodzą w nieskończoną pętlę przekierowań

    09-03-2011, 20:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kamyk
    m
    Użytkownik DI Kamyk (1884)

    Kiedy UŁE zajmie się polityką prywatności google?

    10-03-2011, 08:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • thek
    m
    Użytkownik DI thek (461)

    ~internauta, ~rtyj: to, że ktoś woła jakie to ciastka niebezpieczne, nie znaczy, że tak zawsze jest. Cookies są używane nawet tam, gdzie myślicie, że ich nie ma. Przykładowo: panuje pogląd, że sesje powinny zastąpić ciasteczka. Fajnie, tyle że sesje też są oparte w jednym z dwóch wariantów na ciasteczkach. Albo przesyła się session_id w adresie co pozwala na przechwycenie sesji jeśli komuś poślesz taki link, choćby przez przypadek, a masz rzadko regenerację tego id. Albo session_id jest zapisywane w ciasteczku. Dużo skryptów swoje ustawienia zapisuje w ciasteczkach, strony robią to samo, zwłaszcza te mocno skomplikowane. Czasem jest to jedyna metoda, by obejść błędy innych technologii. Przykład? Flash ma DO TEJ PORY błąd z obsługą sesji na stronie, dlatego konieczne jest pisanie obejść tego problemu by była możliwa weryfikacja użytkownika zalogowanego. Przykładem jest edytor Wysiwyg -> TinyMCE, który ma plugin do umieszczania plików na serwerze, oczywiście napisany we flashu. Efekt? Jeśli chcesz się zabezpieczyć przed tym, żeby nikt niepowołany go nie użył do operowaniu na plikach serwisu, musisz go zabezpieczyć poprze choćby weryfikację sesji użytkownika zalogowanego. Problem w tym, że w chwili uruchomienia skryptu sesja jeszcze nie istnieje i trzeba ją ręcznie uruchamiać, więc nie ma co sprawdzać nawet. Pozostają jedynie ciasteczka. Przykładów takich są tysiące. Dlatego jeśli uważacie, że cookiesy są tylko do śledzenia lub zapamiętywania sesji zalogowania to macie kiepskie wiadomości do czego ten system może służyć. Czasem jest po prostu nieodzowny, choć wcale nie zbiera żadnych informacji o tym co user robi.

    10-03-2011, 09:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)

    Póki co polecam plugin do Firefox o nazwie "Ghostery".

    10-03-2011, 10:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~internauta
    [w odpowiedzi dla: thek]

    Pomimo wszystko - gdyby "internetoowe firmy statystyczne" oraz im podobni prezestępcy byli z mocy prawa ścigani, czulibyśmy się w internecie bezpieczniej. Płacę słono za dostęp do sieci i nie życzę sobie, aby byle kto zarabiał na takich jak ja.
    Internet to pasja, a nie siedlisko złodziei i przestępców.
    Postraszeni przez urzędników Unii młodzi bandyci może przycichną?

    10-03-2011, 11:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~paramah
    [w odpowiedzi dla: ~internauta]

    Każdy medal ma dwie strony, nie rozumiem co ma niby znaczyć "młodzi bandyci" - problem tkwi nie w normalizacji prawa, ale w jakości aplikacji internetowych produkowanych przez firmy (nie zawsze profesjonalne).

    Pytanie brzmi, czy możliwość zmiany działania aplikacji, która nie została przemyślana przez projektanta jest czymś dobrym czy złym (przestępstwem). Czy fakt, że właściciel strony (aplikacji) udostępnia regulamin użytkowania jest z palca nakazem do korzystania ze strony w taki a nie inny sposób ? Dlaczego, skoro widać luki w zabezpieczeniach, działaniu etc.. które jawnie wychodzą poza ramy regulaminu (normalnego użytkowania) to czemu nie spróbować ich wykorzystać?

    Zgadzam się, że wiedzę na temat działania aplikacji internetowych posiada mniejszość - ale władzę też posiada mniejszość. I jak zawsze większość będzie się oburzać - czemu ? Bo nie potrafią ? Nie, bo nie rozumieją.

    A zamiast robić aferę o ciasteczka, niech w końcu ktoś ujednolici prawo handlowe w internecie, żebym mógł kupować co chcę i gdzie chce, a nie jak teraz - mieszkam w Polsce to nie mogę wielu rzeczy kupić on-line bo sprzedawca się boi nie znając naszego prawa handlowego.

    10-03-2011, 13:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~internauta
    [w odpowiedzi dla: ~paramah]

    Uważam zbieranie informacji o mojej osobie w celu paserskiej odsprzedaży innemu przestępcy sieciowemu za czyn kryminalny.

    Mam Święte prawo do absolutnej prywatności, i do zachowania swych danych i swej prywatności tylko dla siebie i dla osób, które chcę o nich powiadamiać.
    Internetowe "liczyki" wszelkie bynajmniej nie służą - jak twierdzą obłudnie niektórzy webmajstrzy - do "dopasowania treści do preferencji odwiedzającego" a tylko do osiągania dodatkowych zysków, poprzez odsprzedaż statystyk półlegalnym korporacjom.

    Czas skończyć z cookiesową samoowolą. Intrernet to hhobby a nie miejsce do robienia szmalu wszelkimi podłymi metodami.

    10-03-2011, 15:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • paramah
    m
    Użytkownik DI paramah (1)
    [w odpowiedzi dla: ~internauta]

    Użyłeś słowa klucza odsprzedaży i tu się zgadzam w 100% tak samo jak zgadzam się dla wielu internet to hobby, ale niestety też wiem z doświadczenia, że tak długo jak dana przestrzeń nie posiada reklamodawców tak długo jest jedynie zabawą - internet już od lat zabawą nie jest.

    Dopasowanie treści i cookie to technika archaiczna, teraz mamy Open Graph'a i inne patenty, które wyrosły z FOAF dają dużo większą skuteczność oraz są zawsze poprzedzone potwierdzeniem czy aby na pewno chcemy sie informacją dzielić, tu cookie nie jest potrzebne (no może poza przekazaniem ID sesji w którym nie ma ani grama informacji poufnej).

    Cookiesowa samowola jak to nazwałeś to przejaw technologii, która i tak prędzej czy później wpadnie do muzeum nie daje dobrych efektów.

    Dalej podtrzymuje tezę, że problem wynika z tego, że wielu projektantów i developerów po prostu nie ma pojęcia co robi, a starają się sprzedać swoje buble komu popadnie.

    Dawno już zapomniałem o czasach, kiedy internet był wolnym medium, aktualnie mamy konkretnie zdefiniowane mainstreamy. Prosty przykład: wyniki wyszukiwania google dopasowywane do preferencji zalogowanego użytkownika, czy sposób ładowania AdWord'sów . Facebook i profilowanie wyświetlania reklam w/g wielu parametrów.

    Niestety świat internetu to jedno wielkie pole walki o informację i wiele firm (i jak to nazwałeś półlegalnych korportacji) o te informacje walczy. Tak było, jest i będzie.
    Prawne zabronienie używania cookie spowoduje pojawienie się nowych sposobów (a dokładniej popularyzację technik, które aktualnie są niszowe) i problem pojawi się na nowo, jednak w zupełnie nowej odsłonie.

    Internet to już nie zabawka po pracy, to niesamowicie prężny wielo miliardowy rynek, w którym liczy się wiedza, determinacja i błyskotliwe wykorzystanie umiejętności. I jak na każdym dynamicznie rozwijającym się rynku ktoś, coś musi zostać zdeptany - niestety, tu często są to nieświadomi użytkownicy.

    10-03-2011, 18:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kaz

    Odetchnąłem z ulgą, myślałem że UE chce zakazać moich ukochanych ciasteczek, herbatników maślanych.

    10-03-2011, 19:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~internauta
    [w odpowiedzi dla: paramah]

    Pisząc o "cookie-samowoli" miałem na myśli wspomniane tu np. złośliwe przymusowe redirecty na wielu stronach, jeśli wyłaczymy obsługę cookies na nich. Nie jest to bynajmniej - uprzedzam Twoją reakcję - "błąd programisty", to efekt całkiem zamierzony, "kara" webmajstra za odebranie mu możliwości posłania nam cookie śledzącego na któryś ze statsów. Nadmienię, że nie piszę teraz o stronach wymagających jakiegokolwiek logowania.
    Druga moja uwaga to polityka "drobnego druczku" (dobrym przykładem tego jest np. onet.pl) gdy webmajstrowie chytrymi formułkami maskują oczywiste kupczenie naszymi danymi, celem powiększenia swych zysków z portalu.
    Generalnie zgadzam się z Tobą, ale jako internauta nie chcę już więcej mechanizmu cookies, choć od lat blokuję go domyślnie, tworząc własną krótką listę wyjątków - stron którym ufam.

    10-03-2011, 19:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zenek
    [w odpowiedzi dla: ~kaz]

    Dziś cookiesy, jutro herbatniki...

    10-03-2011, 20:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~timozz

    Będą odszkodowania Wam płacić olbrzymie jak portal wasza-klasa.pl

    11-03-2011, 05:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy