Dla wszystkich tępaków, którzy są za tym co zamierza wprowadzic UE, proszę bardzo: tak będą działały strony gdy zostanie im narzucona durna polityka UE: http://www.david(...)you.html
Nic tylko wyłączyć komputer i włączyć TV.
Przykład bezczelności webmajkstra: http://www.proline.pl/ -- wyslkakujące stale g..no, napisane rzekomo "dla naszego dobra".
W heelpie webmajster pisze m.in. "..Cookie - co to jest i do czego służy? Zadania i problemy!
Ciasteczka (ang. cookies) to niewielkie informacje tekstowe, wysyłane przez serwer WWW i zapisywane na twardym dysku (po stronie użytkownika). Ciasteczka pozwalają się zjeść (odczytać) jedynie serwerowi, który je stworzył. Ciasteczka są stosowane najczęściej w przypadku liczników, sond, sklepów internetowych czy stron wymagających logowania. W przypadku złej obsługi ciasteczek przez przeglądarkę, mogą wystąpić różne nieprawidłowości w działaniu strony.
Do najważniejszych należą:
Ciągle wyskakująca reklama - mimo zaplanowania jednorazowego wyświetlania
Na witrynie ProLine wyświetlana jest czasami reklama, pojawiająca się na środku ekranu w postaci okienka zwanego "top-layer". Aby reklama nie była uciążliwa stworzyliśmy ją tak, aby wyświetlała się jednorazowo w dłuższych okresach czasu (np. raz na tydzień). Informacja o tym, że reklama była wyświetlona zapisywana jest właśnie w Cookie. I tu czasami pojawia się problem. Niestandardowo skonfigurowana przeglądarka, jak np. zbyt wysoki poziom prywatności w IE 6 i 7 powoduje że Cookie nie może być zapisane i reklama jest ciągle wyświetlana gdyż witryna "myśli" że wchodzisz na nią po raz pierwszy!
Jak to poprawić?.."
Za to tylko webmajster powinien siedzieć...

No i dochodzimy do wniosku starego jak świat: "To nie narzędzie, ale sposób jego wykorzystania stanowią o niebezpieczeństwie."
Ja do ciasteczek nic nie mam. Kto chce, ten się zabezpieczy przed skryptami szpiegującymi w dużym stopniu, ale też 100% odcięcie nie jest możliwe (zawsze jest ograniczona możliwość śledzenia po stronie serwera).
Wspomniano o regulaminach i "drobnym druczku". Problemem, którego NIE DOSTRZEGA większość użytkowników jest fakt, że to właśnie działania użytkowników w nawet 90% ten druczek prowokują. Gdyby nie idiotyczne działania użytkowników specjalnie na niekorzyść innych i samego serwisu, to by było o wiele mniej klauzul. W firmie dla której pracuje średnio co miesiąc trzeba modyfikować regulamin jakiegoś serwisu i nie dlatego, że kombinujemy, ale dlatego, że kolejny użytkownik nadużywa możliwości systemu i trzeba albo pogrozić w regulaminie, albo obcinać funkcjonalność. Sam cookiesy rzadko wykorzystuję, ale ze śledzenia to jedynie Google Analytics, bo po co więcej? Pozostałe wykorzystanie ich to omijanie braków/bugów innych technologii lub dodatkowa walidacja użytkownika by się ktoś prosto nie podszywał pod innych. A więc w celu zapewnienia bezpieczeństwa danych usera.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.