Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~fu6es

    Mam nadzieję, że zamiast zakazać mogą też nakazać poinformowanie. Sam mam odtwarzacz dvd WIWA, który pewnie nie spełnia wielu standardów, ale działa bezproblemowo już dwa lata, a kiedy go kupowałem u konkurencji odtwarzacze oferujące wyjście hdmi i możliwość odczytu z USB były albo kosmicznie drogie albo niedostępne. Także kupno takiego niezgodnego ze standardami odtwarzacza może pozwolić na ogromną oszczędność.

    26-02-2011, 09:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Irrlicht

    A w ilu % przypadków niezgodnością ze standardem były:

    * możliwość przewijania reklam i ostrzeżeń o piractwie

    * odtwarzanie divx z polskimi napisami z .txt

    * ignorowanie kodów regionu

    ?

    26-02-2011, 10:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~jam

    sprawdzenie = koszty = brak sprawdzenia + podniesione koszty bez sprawdzenia :(

    26-02-2011, 11:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Moneetor

    Tylko co ma do sprzętu Urząd Komuny Elektronicznej? Jak dla mnie, sprzęt ze znaczkiem CE to straszny szajs, bo producent zamiast dodać lepszą funkcjonalność wydaje kasę na nikomu niepotrzebne badanie i nikomu niepotrzebny certyfikat.

    26-02-2011, 16:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Mroczne Zło z Szafy

    Nie tylko odtwarzacze DVD. Porównajcie sobie płatki śniadaniowe i kakao rozpuszczalne (Nestle) oraz proszki do prania np. Vizir.

    26-02-2011, 16:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Borubar
    [w odpowiedzi dla: ~fu6es]

    Akurat składane w Polsce wiwy i belwoody to najlepsze odtwarzacze dvd na świecie (tak naprawdę to jedno i to samo tylko pod inną nazwą) - tyle, że jest ich stosunkowo niewiele a statystyki psują inne firmy stawiające nie na jakość a na bardziej masową produkcję jak np manta.

    26-02-2011, 17:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~elektron

    Moneetor: Aby produkt mógł być oznaczony znakiem CE musi m.in. spełniać wymagania kompatybilności elektromagnetycznej. W Polsce to właśnie UKE odpowiedzialne jest za regulacje i kontrole z zakresu kompatybilności elektromagnetycznej. Nic więc dziwnego, że UKE wywiązuje się ze swoich obowiązków i sprawdza sprzęt dostępny na rynku.

    27-02-2011, 01:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~elektron

    Moneetor: Co do sensowności badań kompatybilności elektronicznej. Chyba nie chciałbyś by okazało się, że Twoja karta graficzna potrafi otwierać twój garaż kiedy odpalasz na swoim komputerze swoją grę. Albo na pewno nie chciałbyś by Twoja kuchenka mikrofalowa zakłócała pracę Twojego domowego Wi-Fi. Przykłady te nie są wyssane z palca i jak najbardziej miały (i mają miejsce). To właśnie dlatego, że producent oszczędza na badaniach kompatybilności elektromagnetycznej co może (i zdarza się) kończyć tragicznie.

    27-02-2011, 01:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~Moneetor]

    Nie przesadzajmy z tymi "koszmarnymi wydatkami na CE". Mam tu dvd firmy Manta, które odczytuje niemal wszystko łącznie z Pendrivem i kosztowało raptem 130zł.
    Jest to sprzęt bez porównania bardziej funkcjonalny niż Panasonic za 300 zł... (Który notabene nie chciał czytać zdjęć i filmów avi i się wyłączał, a jak tylko się skończyła gwarancja, to od razu się zepsuł).

    27-02-2011, 13:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy