Apple jak zwykle wymyślił coś by uzależnić od siebie i tylko od siebie. Budują faszystowska komune. Chcesz iPhona-tylko iTunes, chcesz MBP-tylko nasz osprzet... Niestety dla reszty swiata udało im się jak nikomu(jednak był taki ktoś lecz mu się nie udało na szczęście) pociągnąć za sobą rzesze konsumentów. Mam służbowego iPhona, wiedząc o ograniczeniach jakie na mnie nakłada w eksploatacji i obsłudze, nigdy bym nie kupił takiego symbolu przynależności. A Apple dalej bubuje SWÓJ świat ku radości gawiedzi. A obudza się z ręka w nocniku! I my przez nich tez.

I cóż z tego, podepniesz go do rzutnika w firmie, nie bo nie ma DVI? Podepniesz go telewizora w domu? Nie bo nie ma HDMI. Czy podepniesz do tego złącza jakikolwiek dysk twardy? Nie, bo nie ma jeszcze takich. To gniazdko to zbierak kurzu, dali by zamiast niego gniazdko USB 3.0 i byłaby rewolucja. Nie przeczę, że fajnie byłoby mieć takie łącze, ale czy chińczycy zamontują je w swoich urządzeniach? Wydaje mi się, że nie, bo jest za drogie w produkcji, kable są za drogie, kontrolery są drogie. Gdy masz do wybory tanią ewolucję i drogą rewolucję wiadomo co wygra.
Chodzi o o ze nie dlugosc filmow a bitrate wplywa na rozmiar filmu. Tak samo nie rozdzielczosc filmu a bitrate. Mozna miec film fullHD z 0.01 klatkami na sekunde o dlugosci 300 dni i zmiescilby sie on na plycie Blue-ray :) To takie sprostowanie dla tych ktorzy nie maja pojecia a sie wypowiadaja.
jesli zmiescisz 24 godzinny film HD z rosnieciem trawy na Blue-ray'u to faktycznie w 30 sekund zdazylaby sie taka ilosc informacji skopiowac po tym kablu :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.