No właśnie. Technologia światłowodowa nie jest już nowinka a jednak "pod strzechy" jeszcze nie dotarła. Bujamy się z kompresjami żeby wycisnąć ze staruszki miedzi ile się da. Może najwyższy czas przejść na złącza optyczne? Wejście w rynek konsumencki uruchomi prawo długiej serii i cena tych rozwiązań radykalnie spadnie a i sama technologia posunie się do przodu.

Skąd - dokąd wyśle? Z dysku który ma transfer na poziomie 60 MB/s? Czy z napędu Blu-Ray który ma jeszcze mniej? Od kiedy wewnętrzne magistrale płyty pozwalają na takie prędkości? OS też ma ograniczenia, przykład: Windows nie puści po Ethernecie szybciej niż około 420 Mb/s. Można by co prawda po tym puszczać na żywo obraz z karty graficznej, ale musiałaby być magistrala szybsza od PCIEX żeby to udźwignąć.
Dobrze wspomniales. Pozatym w artykule sie nie pomylili. Maja racje poniewaz WYDAJE SIE waskim gardlem kabel a jest nim faktycznie nosnik ktory jest zbyt wolny po prostu.
jesli zmiescisz 24 godzinny film HD z rosnieciem trawy na Blue-ray'u to faktycznie w 30 sekund zdazylaby sie taka ilosc informacji skopiowac po tym kablu :)
Chodzi o o ze nie dlugosc filmow a bitrate wplywa na rozmiar filmu. Tak samo nie rozdzielczosc filmu a bitrate. Mozna miec film fullHD z 0.01 klatkami na sekunde o dlugosci 300 dni i zmiescilby sie on na plycie Blue-ray :) To takie sprostowanie dla tych ktorzy nie maja pojecia a sie wypowiadaja.

I cóż z tego, podepniesz go do rzutnika w firmie, nie bo nie ma DVI? Podepniesz go telewizora w domu? Nie bo nie ma HDMI. Czy podepniesz do tego złącza jakikolwiek dysk twardy? Nie, bo nie ma jeszcze takich. To gniazdko to zbierak kurzu, dali by zamiast niego gniazdko USB 3.0 i byłaby rewolucja. Nie przeczę, że fajnie byłoby mieć takie łącze, ale czy chińczycy zamontują je w swoich urządzeniach? Wydaje mi się, że nie, bo jest za drogie w produkcji, kable są za drogie, kontrolery są drogie. Gdy masz do wybory tanią ewolucję i drogą rewolucję wiadomo co wygra.
Apple jak zwykle wymyślił coś by uzależnić od siebie i tylko od siebie. Budują faszystowska komune. Chcesz iPhona-tylko iTunes, chcesz MBP-tylko nasz osprzet... Niestety dla reszty swiata udało im się jak nikomu(jednak był taki ktoś lecz mu się nie udało na szczęście) pociągnąć za sobą rzesze konsumentów. Mam służbowego iPhona, wiedząc o ograniczeniach jakie na mnie nakłada w eksploatacji i obsłudze, nigdy bym nie kupił takiego symbolu przynależności. A Apple dalej bubuje SWÓJ świat ku radości gawiedzi. A obudza się z ręka w nocniku! I my przez nich tez.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.