
A co w przypadku utraty danych? Nic nie zastąpi wydrukowanyc dokumentów. A już totalną głupotą jest archiwizacja w chmurze.
Dla mnie podstawową barierą jest haracz dla ZUS. Dlatego wynoszę firmę do UK, gdzie obciążenia z tytuły składek zusopodobnych, wynoszą ok 4 funty/tygodniowo. I nie zmieni tego możliwość wysyłania faktur emailem, bo to w UE funkcjonuje już od dziesięcioleci. Nie zapomnę durnowatego uśmieszku właściciela holenderskiej firmy, któremu pod koniec lat 90 tłumaczyłem, że _musi_ mi przysłać podpisaną, papierową fakturę pocztą, bo inaczej nie będę miał prawa jej zaksięgować. Niewiele się w tej kwestii zmieniło - tylko podpis nie jest już konieczny.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.