Nie płacz, pomyśl jak sama Era ze swoimi "darmowymi" SMS-ami im pomogła, szturmem zdobywając pozycję wroga publicznego Nr 1.
Póki konkurencja nie buduje swoich sieci szerokopasmowych, TP ma zagwarantowany byt. I wysilać się nie musi - po prostu nie ma alternatywy.

Tonące TP brzytwy się chwyta. Marketingowcy próbują robić wszysto co tylko mogą, ale i tak mają ciężkie zadanie odzyskać zszarganą opinię sprzed lat.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.