Ja proponuję, żeby MPAA sama odłączyła się od internetu, bo od rzeczywistości odłączyła się już dawno. To jest typ ludzi, którzy pod wysyłaną przez siebie korespondencją, podpisują się "życzliwy". Nie znoszę piractwa, ale jeszcze bardziej tych, którzy żerują na tym zjawisku, udając, że z nim walczą.
Ta, i przy okazji MPAA została by odcięta od internetu bez Google (czego nie ma w Google to to nie istnieje ;-D) i nikt o MPAA nawet by nie usłyszał :-D
A tak prawdę powiedziawszy to na cały ten biznes wystarczy spojrzeć w jeden sposób.
Firmy takie jak Ta na działalność operacyjną wydają koło 20 mln nie odzyskując nawet 1 mln. Piractwo ma się tak dobrze jak miało albo i lepiej i tyle.
Ot pasożyty a idioci którzy uważają się za "gwiazdy" wydają pieniądze jak głupi. Ich problem.
Czy oni w tym MPAA już całkiem zatracili poczucie rzeczywistości? Chcą Google odłączyć od Internetu? Ciekawe jak to sobie wyobrażają... Oni mają w ogóle pojęcie, jak mocno infrastruktura Google jest już związana z infrastrukturą internetową w ogóle? Kto na Ziemi byłby w stanie odłączyć Google, które ma dziesiątki punktów styku z Internetem u różnych operatorów, w różnych krajach na świecie?
Kretyni i tyle.
Autorzy sond portalu DI zadaja nieprecyzjne pytania, ktore daja nierzetelne wyniki.
Oto przyklady:
"Czy masz konto na Facebooku?"
Pytanie zadane w kontekscie ochrony danych osobowych i ich dobrowolnego udostepniania. To pytanie niczego nie wnosi. Wlasciwe powinno brzmiec:
"Czy dokonales modyfikacji udtawien prywatnosci w sieci Facebook tak, aby udostepniac jedynie konieczne informacje?"
Ja np jestem swiadom zagrozen i posiadam konto fikcyjne. Teoretycznie podchodze pod pytanie, ale w praktyce juz nie.
Kolejny przyklad [dzisiejszy]:
"Czy sciagasz pliki z sieci P2P?"
Pytanie jest w domysle pytaniem z TEZA, tj zaklada, ze pliki w sieci P2P sa nielegalne, a przynajmniej tak wynika z tresci i kontekstu artykulu. A co jesli sciagam ISO linuksa, pliki na licencji CC, itd? czy to pytanie obejmuje i mnie? nie sadze.
Prosze to przemyslec.
@RAJ "Oni mają w ogóle pojęcie, jak mocno infrastruktura Google jest już związana z infrastrukturą internetową w ogóle? "
Nieszczegolnie mocno. Google to tylko crawler, indexer. To, ze ty znasz internet wylacznie przez google nie oznacza jeszcze, ze internet to google. Patrze na swiat przez rozowe okulary ale to nie oznacza, ze swiat jest rozowy, piekny, czy pozytywny.
Inna rzecza jest, ze google BARDZO CHCE stac sie zarzadca wszystkiego, do czego racjolanosc internautow nie powinna dopuscic. Niestety obserwuje raczej bezkryrryczne i pozytywne podejscie internautow do google, wynika ono glownie z niewiedzy i ignorancji polaczonej z brakiem wyobrazni.

MPAA może cmoknąć Google w pompkę, a nie odłączyć od czegokolwiek.
Google to DNS-y, ważny dostawca kont pocztowych, mapy, gtalk, YouTube, Google Code, AdSense i AdWords, Google Book, Google Checkout.
Bez Google wiele przedsiębiorstw i osób prywatnych straciłoby środki utrzymania, narzędzia i czas na przejście na (gorsze) zamienniki. Nagłe zniknięcie zawartości skrzynki pocztowej to już poważne straty, tak samo YouTube i programy dla reklamodawców.
Google to tylko crawler i indexer? Jaja sobie robisz? O Google Apps nie słyszałeś?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.