no bo tak to już jest, że amerykanie z niemiecko-brzmiącymi nazwiskami nie muszą przejmować się takimi zasadami, ale już im nic nie można zrobić. A właścicieli strony powinni oskarżyć o kradzież danych osobowych. Tylko pytanie: czy dane udostępnione publicznie da się ukraść?
Koles napisal "niemiecko BRZMIACYMI" wiec nic nie wspomnial o pochodzeniu debilu.
Przeczytaj komentarz skgfsdjklf.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.