
Jestem ciekaw co i kogo ocenzurują w pierwszej kolejności członkowie tego tworu i czy decyzje będą równie szybkie. O co mi chodzi? Wniosek w sprawach analogicznych: raz atakuje stronnik PiS, a raz stronnik PO. Jak szybko zostaną podjęte decyzje w obu wypadkach? Jeśli w podobnym - OK. Jeśli będą rażące dysproporcje to twór będzie bezcelowy. Zwolennicy obu partii bowiem się leją równie mocno. Poza tym z samej wypowiedzi widać, że ma to być zespół cenzurujący, a nie mający cokolwiek zmienić. Dlatego jedynie wypowiedź posła PO wydaje m się sensownym uzasadnieniem tego "czegoś". Jego działania powinny dążyć do wyłapywania luk prawnych, dzięki którym można by ukrócić netowe nagonki. Co z tego, że gasimy płomienie, skoro nie zalewamy źródła pożaru. A z wypowiedzi posłów PiS taki obraz działań się rysuje. Chcą zwalczać skutki, a nie przyczyny.

Czyli już możemy zrezygnowac z Internetu? Ministerstwo Prawdy dobiera się do resztek wolności słowa.

"Mamy konkretne przykłady całych stron czy forów..."
Yep, jedno takie forum mieści się w Warszawie, przy ulicy Wiejskiej 4/6/8.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.