
Tylko czekać jak polskę odwiedzi Street View. Wtedy nasze dane będa w rękach korproacji, ktora może w jeszcze gorszy sposób wykorzystać nasze dane niż cyberprzestepcy. A potem to tłumaczenie, ze wykradali dane z sieci wi-fi niby przypadkiem.
Jakiś czas temu oglądałem dokument o gościu, który za pomocą laptopa i kilku urządzeń elektroniczych kupowanych legalnie na rynku zczytywał dane z elektronicznych biletów na metro niczego nieświadomych pasażerów. Wystarczyło przyłożyć czytnik w ręku do torebki, kieszeni i tak dalej. Zbierał dane z komurki poprzez bluetoof itd.

Co rusz jakaś afera z danymi osobowymi, a lemmingi i tak nadal podają na prawo i lewo...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.