Akurat pracuję w sklepie internetowym i wiem jaki jest burdel z tym nowym VATem.
Minister finansów jeszcze nie podpisał rozporządzenia w nowym VATem, dlatego po nowym roku w zasadzie nikt nie może prowadzić żadnej legalnej sprzedaży. Nie można sprzedawać jeszcze z 22% VAT bo to będzie "okradanie państwa", a nie można już z 23%, bo nie ma odpowiednich prawomocnych przepisów.
Dodatkowo nikt nie wie jak np interpretować sprzedaż ebooków. W (niepodpisanym) rozporządzeniu ebook jest zdefiniowany jako "książka na nośniku cyfrowym" i jest objęty 7% VAT, jak książki. Oznacza to, ebook np przesłany mailem nie ma nośnika cyfrowego, więc nie jest książką, więc ma 23% VAT. Okazuje się, że taniej będzie nagrać ebooka na płytkę i wysłać pocztą...
Podsumowując, aby działać legalnie nasz sklep musi z końcem roku zamknąć sprzedaż na czas nieokreślony, do czasu wprowadzenia nowych przepisów. Ostatnio była to data koło 10 stycznia. Ciekawe czy nasze kochane państwo nam zwróci za, mam nadzieję, tylko dwutygodniowy przestój...
@Yagar: "A ludzie i tak poszli na Komorowskiego". Jeżeli masz wybór między dżumą a cholerą, to co możesz zrobić?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.