Zmuszanie operatorów do zaniżania cen prowadzi do spadku ich przychodów. Jak nie ma przychodów, to nie ma inwestycji.
Za kilka lat się okaże, że Zimbabwe ma 5G, a Polska nie, bo panie urzędniczki (euro-kołchoźniczko-regulatorki) zabroniły zarabiać operatorom.
Wtedy wpadną na pomysł utworzenia nowego urzędu wspierającego rozwój sieci 5G. Oczywiście trzeba będzie ten urząd utrzymać. W tym celu premier Tusk podniesie VAT do 30%. Nie obędzie się również bez dodatkowego podatku na rozwój sieci 5G w POlsce.

Nie ośmieszaj się, spójrz na ceny za granicą, za ~20 funtów masz abonament z free rozmowy, free smsy (oczywiście do wszystkich) i nielimitowanym internetem. I jakoś nie widzę, żeby tamtejsze sieci biedę klepały.
Rodzime telekomy Cie rżną aż wióry lecą, a Ty się jeszcze z tego cieszysz - pogratulować.

24 grosze za przesłanie lekko ponad 150 bajtów to ASTRONOMICZNA kwota za SMS. Porównajcie do ceny rozmowy, gdzie transmisja GSM to bodajże 2.4kbit/s co daje około 300 bajtów na sekundę! Gdyby zastosować analogię, cena minuty rozmowy wynosiła by 30 złotych! To nie jest tanio :)
@janek
Nie ma co żałować operatorów. Już 10 lat temu dostałem info, że jeden z operatorów fundując sobie UPS dla central zasilał z nich też windy, aby prezesi nie stali między piętrami, gdy nie ma prądu.
@OkropNick
Transmisja głosowa to ok 9 kb/s. Tak więc w/g cen SMS minuta rozmowy powinna wynosić ok. 100 zł!
Kanał SMS pierwotnie był przygotowany dla komunikacji międzystacyjnej i jest niezbędny do prawidłowej pracy GSM. Dopiero, gdy na pomysł jego komercyjnego wykorzystania wpadł jeden z operatorów powstała kura znosząca złote jajka. SMS POWINNY BYĆ DARMO.
Osobiście nie wysyłam SMS, bo nie lubię czekać na informację, która jest mi potrzebna. Ale przy cenie 20gr za SMS mam minutę w cenie 48gr. (ERA średni cenowo abonament), a moim zdaniem w pół minuty przekaże i otrzymam więcej informacji niż zmieszczę w SMS. Jak sms będzie po 5gr w detalu to się zastanowię.
Ekhem zwaz ze przesylanie tych "bajtow" jest prawie darmowe. Jakiestam ulamki grosza idana kazda wiadomosc sms zeby pokryc transfer. To co kosztuje najwiecej to ODBIOR smsa. Przykladowo era sobie wymyslila ze jesli ktos chce wyslac smsa z innej sieci do ery to musi zaplacic erze nascie groszy. To samo robia inni operatorzy i w efekcie jest tak drogo. Gdyby operator zaczal brac faktyczna stawke za obsluge otrzymania wiadomosci to by bylo sprawiedliwie. Pamietaj ze operator ktory odbiera smsy z innych sieci jest kims kto cie obsluguje. Taka obsluga powinna byc darmowa poniewaz to siec osoby wysylajacej smsy powinna zarabiac a nie tej odbierajacej. Na tym caly bajer polega ze zarabiac ma wysylajacy a nie odbierajacy. Do tego dazy wlasnie strezynska. Operatorzy sie burza i nagabuja podczas gdy inni wynajeci przez nich porownuja to do kolchoznickich praktyk. Konkurencji nie ma gdy niezaleznie czy masz duzo czy malo klientow to i tak zarabiasz. Konkurencja jest wtedy gdy wiecej zarabia ten co ma wiecej klientow. Zobaczcie jak jest rynek podzielony: 1 operator tanie minuty, drugi operator tanie smsy a trzeci tani internet. Co to wogole jest za sytuacja gdy musimy miec karty w 2 sieciach: 1 na odbieranie a druga na dzwonienie.
Jesli chodzi o play i wyskoczy ktos ze on jest zla konkurencja bo tak jest to zapewniam was ze sie to skonczy niedlugo bo stanie sie operatorem zasiedzialym i przywileje mu sie skoncza. Era i inni beda musieli opuscic ceny i do playa bedzie taka sama cena jak do innych. Przynajmniej mam taka nadzieje...
Ale zobaczcie jak to jest teraz: w playu mam 240 minut miesiecznie wymiennych na 300 smsow. Cos tutaj nie gra, skoro inni operatorzy ciagna za smsy prawie tyle co za minute. No bo z minutami mamy rozporzadzenia niepozwalajace ciagnac zbyt duzo kasy. No to na smsa nie bylo wiec dalej wysysaja z ludzi kase.
Do pana z 1 posta: Jak ty sobie wyobrazasz zwrot inwestycji? Jesli wielki operator inwestuje to zwrot ma nastapic w ciagu 2 tygodni jak to jest teraz czy w ciagu 5 lat? Inwestuja w stare technologie a nie w konkurencje. Jest tak ze beda sie 2 razy zastanawiali zanim wlacza mi muzyczke ktorej nie chce i zabiora zlotowki ktorych nie chce im dac. O klienta ma sie walczyc a nie bujac nim w lewo i prawo!
Nie rozumiem. Operator napisal ze nie bedzie za to pobieral oplaty wiec dlaczego wedlug ciebie ma pobierac? Operator ma zarabiac na klientach SWOICH a nie konkurencji. Sytuacja z smsami przypomina taka:
Jestes klientem banku w ktorym wszystko jest bez prowizji ale obejrzenie cennika kosztuje 10zl a wejscie do placowki banku 20zl. Bank tlumaczy to kosztami operacyjnymi zwiazanymi z wydrukowaniem cennika i zmywaniem podlogi. Wedlug ciebie bank ma prawo pobierac oplaty od wszystkich za takie cos mimo ze nie trzeba byc klientem zeby za to placic? Oczywiscie ze ma ale nie moze zarabiac na pokazywaniu cennika i zmywaniu podlogi. Moze zadac przykladowo 10gr za kopie cennika lub 10gr za wejscie do budynku zeby oplacic sprzatajace osoby.
Tak samo my wysylajac smsa do obcej sieci jestesmy "goscmi" tam i operator ma umozliwic nam dostarczenie wiadomosci do odbiorcy. Oznacza to ze jest on do tego zobowiazany i powinien pobierac tylko oplate zgodna z kosztami jakie za to ponosi. Moze w koncu zrozumiesz czym jest olpata manipulacyjna. Ona jest po to zeby zapewnic rentownosc instytucji. Zeby nie mozna bylo zbankrutowac dostarczajac 1000 smsow do jednego ze swoich klientow. W masowej skali te koszta rosna do sporych kwot. Jesli ty uwazasz ze operator moze zarabiac na tym to sie grubo mylisz. DI tak samo nie ma prawa zarabiac na moich komentarzach bo to ja mam prawa majatkowe do nich. Do smsow tez ja mam prawa majatkowe.
Ale ty nie bedziesz decydował na czym operator ma zarabiac a na czym nie. Moze sobie ustalic stawke 1PLN i nic tobie do tego. Nie podoba sie - zmień, jest wolny rynek. Telefon nie jest dobrem pierwszej potrzeby i nie ma obowiazku z niego korzystac.
Faktem jest że 9gr SMS w Play ale oni zarabiają sporo więcej na otrzymywaniu SMS z innych sieci i stać ich na to. Hurtowa stawka 5gr nie koniecznie będzie oznaczać że SMS potanieje... wystarczy zwrócić uwagę na rozmowy i ich obniżki MTR.
Nie, nie ma wolnego rynku, jest rynek koncesjonowany. Nie możesz sobie z kumplem założyć konkurencyjnej sieci GSM, nawet gdybyś miał kasę i know-how - wpierw musisz dostać koncesję.
W rezultacie zamiast wolnego rynku mamy regularny oligopol ze wszystkim konsekwencjami (wysokie ceny za SMS oraz państwo w roli regulatora cen) włącznie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.