
no i co z tego, że prawnik współpracujący z redakcją przyznał czytelnikowi rację? nic. I tak trzeba iść do sądu cywilnego, by to on zmusił ITI do przyznania, że nie znają się na prawie i do wypłaty zadośćuczynienia.
pytanie, czy czytelnik jest na tyle zawzięty. Można zażądać 1gr zadośćuczynienia. Wtedy koszty założenia sprawy nie byłby zbyt wysokie. A ITI swoim prawnikom i tak musiałby od godziny pracy płacić :)
Ja z nimi też miałem niezłą jazdę. Przysyłali mi maile, pomimo tego że nie jestem ich klientem. Dwukrotnie skorzystałem z linku służącego do usunięcia mojego adresu z ich bazy. Pomimo tego, co miesiąc dostawałem od nich wiadomość.
Napisałem maila z pytaniami, ile razy będę musiał usuwać swój mail z ich bazy, skąd w ogóle mają mój mail. Zaznaczyłem, że nie życzę sobie korespondencji od nich.
W odpowiedzi poprosili mnie o numer klienta i hasło (nie podpisywałem z nimi umowy, nie mam nawet telewizora).
Moja następna wypowiedź zawierała żądanie o usunięcie moich danych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych.
Oni mi na to odpisali, że nie kierują masowej korespondencji do klientów.
No z tym się mogę zgodzić, bo nigdy ich klientem nie byłem :)
Poprosili też o... sami przeczytajcie:
W celu usprawnienia procedury realizacji przyszłej korespondencji e-mailowej zachęcam do pozostawienia swojego adresu e-mail w Interaktywnym Systemie Abonenta telewizji nowej generacji n nBOK (https://nbok.n.pl/selfcare/ ).
Zachęcam również do pozostawienia swojego adresu e-mail pod adresem http://e-magazyn.n.pl, zapewni to możliwość otrzymywania bezpłatnego e-magazynu, zawierającego aktualności ze świata n .
Prawda, że fajnie?
W końcu trafiłem na kogoś z trzycyfrowym IQ i otrzymałem komunikat:
Uprzejmie przepraszam za zaistniałe niedogodności oraz informuję, że Pana adres emailowy z naszej bazy zostanie usunięty.
Przez rok miałem od nich spokój, ale znów mnie zaszczycili korespondencją. Tym razem z informacją o niezapłaconych fakturach.
Tak to jest, jak się do systemu wpisuje adresy, które nie są weryfikowane.
Podziwiam ludzi, którzy mają czas na takie bzdury. Kolego, możesz z tym iść do Sądu, to co grozi ITI to grzywna (5000 zł) zgodnie z UoŚUDE. A i tak o ile wiem zwykle tego typu sprawy są umarzane ze względu na znikomą szkodliwość. Co innego, gdybyś dalej otrzymywał od nich spam. Jeszcze raz wyrazy podziwu dla autora ;-)
Następny "Cfaniaczek" (błędna pisownia zamierzona) żąda rekompensaty za to że jeden raz przysłano mu maila z reklamą. Jakie straszne "straty moralne" musiał ponieść. Debilne prawo i zachowania rodem z U$A niestety zaczynają być modne w Polsce. Następny krok to żądania milionowych odszkodowań bo się komuś kawa na rękę wylała a na kubku nie było napisane że zawartość jest gorąca mimo że przed chwilą sam zamówił gorącą kawę. Zwykle BEZCZELNE wyłudzenie CHAMSTWO bez granic.
Kary powinny być takie, żeby spamerzy sto razy się zastanowili, zanim wyślą następny spam. Np. 1 mln zł. To samo się tyczy spamu esemesowego.
Oczywiście, ze spamem i nie zamawianymi ofertami należy walczyć. I tyczy się to wszystkich firm. Ale przesadzasz z tym smsowym spamem - to nie była oferta a ważna informacja dla abonentów a to już zupełnie inna bajka.
Ustawowo z tego co wiem rekompensata nie ma ustalonych widełek kwotowych, wiec ITI moze określić ją na poziomie 1 zł albo 1 gr :) Po za tym niech autor nie przesadza, że dostał reklamę od ITI, bo od innych firm napewno dostaje masę zarówno na email, jak i listownie, wszedzie są niestety niechciane reklamy. Ustawę można interpretować dwojako, ITI moim zdaniem dobrze interpretuje, każdy prawnik powie co innego, prawnicy ITI interpretują ją po swojej stronie i mają do tego prawo. Zawsze autor tego całego listu moze wytoczyć proces, ale koszta sądowe myśle że przekroczą konkretną sumę, za którą jeżeli przegra będzie musiał zapłacić :)
Kar za spam praktycznie nie ma w Polsce, podajcie przykłady w Polsce kar na SPAM, prawomocne przykłady, nie wspominając już że tego typu reklama moim zdaniem nie jest SPAMEM, poniewaz klient otrzymuje informacje o nowych ofetach usługi z ktorej korzysta.
Nie wiem czy walka ma sens.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.