
Dobra... To kto pierwszy wyskoczy z Orwellem, 1984, NWO, permanentnej inwigilacji, itp? :D
Po co im potrzebna wiedza, do jakiej szkoły poszedł uczeń po ukończeniu pierwszej? I to o konkretnym uczniu z imienia i nazwiska?
Czy taka wiedza warta jest 14 milionów złotych? Przecież taniej byłoby, gdyby dyrektorzy w szkołach robili ankiety i przekazywali opracowania zbiorcze. No, ale tu chodzi nie o statystykę, ale o poszczególnego ucznia z imienia i nazwiska. Tylko po co? Bo państwo chce wiedzieć wszystko o każdym pojedynczym obywatelu, by w razie kłopotów móc zrozumieć szybko jego profil psychologiczny, nawyki, środowisko, itd., aby wiedzę wykorzystać przeciwko niemu.
Święta racja.
Jakoś za "dyktatury proletariatu" tak dokładnych danych o obywatelach nie potrzebowano. Dziwne 8(
SIO istnieje od kilku lat. Dane są w nim aktualizowane dwa razy w roku (we wrześniu i w marcu). Różnica między starym systemem a nowym jest taka, że w nowym informacje dostępne będą online i dla większej grupy podmiotów. Nikt nie będzie nikogo inwigilował, indoktrynował ani robił trepanacji czaszki. Rejestry online to po prostu wymóg naszych czasów.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.