Nie wiem czy się śmiać czy płakać nad żałosną poetycką płycizny pana Maja:
"Trzeba mieć na uwadze także czynnik ludzki, który może się przyczyniać do zwiększonej liczby uszkodzeń. Dla niektórych ludzi iPhone 4 jest tak piękny, że nie chcą oni chować go do żadnego etui. Przyjemnie jest dotykać iPhone'a i machnąć nim znajomemu przed oczami, nawet jeśli jego powierzchnia nie jest tak odporna na zabrudzenia, jak obiecywano."
To nie wiem jak Ty musisz się cackać z tym telefonem. Podam Ci prosty przykład, który spotkał mnie. Podchodzę do samochodu i rozmawiam przez telefon, w drugiej ręce mam torbę z zakupami. Żeby otworzyć auto wkładam telefon między ucho, a bark. Wyciągam rękę z kluczykiem w stronę zamka i bach iphone leży na ziemi. On jest za śliski od strony spodniej strony, wystarczy mieć bluzę lub kurtkę z mało klejącego się materiału i za każdym razem poleci.
Ja nie wiem, czy redaktorzy znają tajemne zasady arytmetyki, ale jeżeli w iPhonie 4 82% zgłoszeń dotyczy ekranu, a w iPhonie 3GS 76%, to wzrost wynosi - uwaga - 7% - a nie jak twierdzi lead - 82%. Biorąc pod uwagę, że w iPhone 4 ilość szkła wzrosła o 100%, a liczba awarii z tego powodu o 7%, to ja tu nie widzę tendencji wzrostowej. Gratulacje dla autora/tłumacza/przepisywacza tego tekstu.
to se kup zestaw bezprzewodowy pacanie

@Bkj: niestety, to ty się mylisz. 82% i 76% liczono od różnych liczb (pierwsza była o 62% większa niż druga). Stąd wzrost całkowity samych uszkodzeń ekranu o 81% - dramatyczny. A powierzchnia nie ma akurat tutaj większego znaczenia. W końcu nie można wymienić uszkodzonej połówki lub nawet ćwiartki - cały wyświetlacz jest albo sprawny albo popsuty.
Wydaje mi się,że trochę przesady jest w tym, że niby tak łatwo się tłucze. Ja używam tego telefonu czasami w iście ekstremalny sposób i nic złego się z nim nie dzieje.
A tak przy okazji, słyszeliście o filmie Mój Mały Manhattan? Jest to film pełnometrażowy w całości nagrany iPhonem4


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.