Niby marketingowcy są inteligentni a nie rozumieją, że zamknięte koło wymyślania nowych technik reklamowych i przyzwyczajeń internautów powoduje, że "najskuteczniejsze w przyciąganiu uwagi okazały się wezwania do działania, w szczególności te odwołujące się do tematów życia prywatnego". Czyli żeby dobrać się do pieniędzy internauty trzeba przekraczać bariery. W świetle tego nie ma innego wyjścia jak AdBlock!
Większość reklam w sieci robi ze mnie idiotę. Marketingowców nie stać na inspirowanie i profesjonalizm a mnie nie stać na tracenie czasu. Nie chodzi o czas oglądania reklam, bo tego nie robię. Chodzi o opóźnienie ładowania strony.
Wiadomo, że reklamy służą do wciskania produktów o niezbyt wysokiej jakości. Kto więc napędza ten mechanizm?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.