@adam, Google NIGDY nie wzięło od Ciebie grosza a zarabia miliardy.
Tak samo Canonical NIGDY nie ma zamiaru sprzedawać Ubuntu a jednak myślą na nim zarobić.
Myśl ludzi ograniczonych to kalkulacja związana z bezpośrednim zyskiem gdy zapominają o pośrednim.
1. Brak OO skończył by się tym że wiele firm przeszło by na MSO (w tym ta gdzie sam pracuje) które sprawia więcej problemów jak daje korzyści (mogli by coś zrobić z kompatybilnością wsteczną w końcu).
2. Jak widzisz, wiele firm dorzuca się do projektu LO. Zarówno jeżeli chodzi o środki finansowe jak i ludzkie. W końcu oni też ten pakiet wykorzystują i dzięki niemu zyskują.
3. Firma może liczyć na dotacje ze strony różnych firm. Tutaj za przykład dam znowu grę. Penumbra była sprzedawana za grosz. Znaczy wystarczył 1 grosz by grę dostać. Twoja wola. Zarobili ponad milion dolarów.
4. Przykład Canonical. W Ubuntu mamy nowe centrum zarządzania oprogramowaniem. Tam można już nie tylko ściągnąć programy ale również je kupić. Zbudowali wygodną platformę do dystrybucji oprogramowania.
5. Kiedy masz do wyposażenia 20 stanowisk, 20 tyś zł na samym pakiecie biurowym to spora oszczędność. Kolejne 20 tyś na Windowsach (akurat u nas są zbędne).
Nie rozumiem co mi próbujecie udowodnić. To, że na Open Source można zarobić nie znaczy, że Oracle ma nagle obowiązek wchodzić w biznes, który widocznie według nich nie rokuje zysków - gdyby było inaczej, to weszliby w ten interes. Oracle kupiło Suna, bo mieli w tym interes ale to nie koniecznie musi oznaczać, że muszą teraz utrzymywać wszystkie projekty jakie były przezeń wspierane. I naprawdę nie martwmy się o to czy Oracle potrafi robić biznes, bo jak widać potrafi. To, że wsparcie Oracle byłoby korzystne dla innych to już inna bajka.
I darujcie sobie proszę ględzenie, że firma powinna porzucić myśl o zysku i wspierać jakieś projekty dla dobra społeczeństwa. Dla społeczeństwa dobre jest to, że firma działa i przynosi zyski, ludzie mają pracę i jest dobrze. Gdy firma przestaje dobrze kalkulować, wtedy upada, ludzie tracą pracę i jest kiszka. Przez cały PRL mieliśmy huty i kupę przemysłu do którego tylko dokładano, jak na tym wyszliśmy widać było w 89 roku po skonfrontowaniu z rzeczywistością.
Wsparcie otwartych projektów to dobra reklama dla firmy, Google wspiera nawet te, które się im nie kalkulują (YouTube).
YT sie nie kalkuluje? :D Zartujesz sobie? Wiesz ile warta jest ta marka? Jak na razie to wartosc YT jest tak gigantyczna ze starczyloby im na 100 lat placenia za serwery...
To ze nie widzisz pieniedzy nie znaczy ze ich nie ma. Firma ktora ma duzo aktyw jest kiepska firma.
Akurat android ani Solaris to nie są zbyt otwarte projekty. Być może po części mieszczą się w nieprecyzyjnym terminie "otwarte oprogramowanie", ale z pewnością to oprogramowanie o statusie prawnym podobnym do mysql czy openoffice'a, które są zbliżone do samego Linuxa, a więc wolnego oprogramowania. Nie wiem po co Oracle kupił Suna, ale na pewno nie dla Solarisa, bo nie będzie zużywać środków na własny system podczas gdy jest zaangażowane w Linuxa (nawet reklamuje własne rozszerzenie RHEL - mieszankę RHEL 5 i 6beta).
Natomiast ja nie wiem co ty adam chcesz udowodnić. Ze sukces finansowy wielkiej firmy będzie dobry dla społeczeństwa? IMOHO byłoby zupełnie odwrotnie. Najbardziej płodni są pracodawcy głodni. Natomiast Oracle dawno w tłuszczyk obrosło i prawie na pewno nie szykuje się do obniżenia kosztów swoich produktów - co w rzeczywistości było by korzystne dla mas. Teraz nadszedł czas na okopywanie pozycji. Co do miejsc pracy - to zaradni ludzie sobie poradzą, mamy w końcu kapitalizm:)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.