Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Kierchu

    Co za debile (z tych wytwórni!). Skoro uważają, że ich filmy należy traktować tak samo jak "zwykłe" filmy (których twórcy wkładają mnóstwo pracy na przygotowanie aktorów, scenerii, pomysłów) to znaczy, że uważają, że seks zalicza się do sztuki (bo typowe filmy zalicza się do sztuki). A skoro seks zalicza się do sztuki to czemu jest taki zakazany i nie można na przykład kształcić artystycznie małe dzieci - pokazywać im, czym jest seks no CZEMU??!!!! Przecież to jest sztuka filmowa, za którą trzeba płacić tak samo jak za film przygodowy fantasy typu Władca Pierścieni czy animowany Shrek!

    Prawda jest taka, że koszt nakręcenia seksu może wyjść nawet 5 dolarów. A koszt nakręcenia poważnego filmu to są już tysiące, jeśli nie miliony. I z czym oni do ludzi chcą iść? Pieprzone, zakłamane chamy zbuntowane.

    28-09-2010, 18:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~qwerty

    Z tego co piszesz wynika, że niby puknąć analnie trzyletnie dziecko to to samo co kupić mu pędzel i farbki.

    IMHO cokolwiek zrobisz masz prawo na tym zarabiać. Bez względu czy to porno czy nie. W sklepie jednak kiełbasy nie skopiujesz. Trzeba oddzielić od siebie kilka zjawisk. Są piraci którzy kradną bo tak im się podoba, wolą zjeść ciastko i mieć ciastko. Są tacy którzy ściągają, badają co to jest i albo kupują albo nie używają/słuchają/oglądają/masturbują się przed tym. A są tacy którzy wierzą na słowo marketingowcom i najpierw kupują a później albo się cieszą albo załamują ręce. Skrajne grupy nadają się tylko na przemiał.

    Inną sprawą jest roszczeniowa postawa całego przemysłu. Nie ma jakiegoś przyzwoitego modelu dystrybucyjnego dostosowanego do odbiorców, cała produkcja nastawiona jest na chłam zamiast na jakość, ceny są zabójcze nijak nie dostosowane do realiów danego kraju. Ale zamiast zmienić rynek, zachwycić czymś odbiorców, ująć ich za serca i tym samym portfele lepiej oskarżać, ścigać, zamykać, robić kolejne przekręty :/

    28-09-2010, 18:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Ech no i znalazł się moralizator... złożony z pierwszych pięciu liter typowej klawiatury :-P.

    Oczywiście to NIE TO SAMO "puknąć" dziecko co kupić mu farbki! Ale tu nie o to chodzi i nie rozumiesz też mojej idei, nie chce mi się dalej tłumaczyć. Po prostu te ćwoki traktują swoje "genialne" filmy porno jako bardzo pracochłonne i wielce twórcze (co jest bzdurą i w jednym i drugim przypadku) i żądają słonej zapłaty. Abonament miesięczny na oglądanie tego różowego mięcha w typowej stronie internetowej tego tyou to bagatela ok. 30-6o dolarów! To kupa kasiory za oglądanie normalnego zjawiska rozmnażania się ludzi!!! Takie coś powinni rozdawać za darmo i NIE MAJĄ PRAWA za to żądać ani centa do cholery! Po prostu prawo musi się zmienić. Nie można żądać zapłaty za coś tak prymitywnego jak pokazywanie stosunku seksualknego. Owszem, był facet, który malował obrazy swoim prawdziwym, żywym gównem (znaczy odchodami). Tworzył jakieś brązowe abstrakcje i... zarabiał coś koło tysiąca dolarów za jeden obraz! Znaleźli się nabywcy, mimo że to prymitywne "dzieło". Brawo! Ale nie ma mowy, żeby oskarżać kogoś o kradzież takiego obrazu!! Bo powstał w prymitywny sposób. Podobnie z filmami porno - są prymitywne, dlatego nie powinno się "gonić" za dzielenie się szczególnie nimi (innymi multimediami też zresztą). Kto niech sobie kupi, proszę bardzo. A kto sobie skopiuje to niech też ma i bez żadnej kary!

    28-09-2010, 19:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Calhil
    [w odpowiedzi dla: ~Kierchu]

    Nie wiem z jakiego kraju piszesz, ale w usa i polsce MAJA PRAWO dostawac wynagrodzenie za swoja tworczosc. Twierdzac inaczej mozesz wprowadzac ludzi w blad.

    28-09-2010, 20:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Calhil:
    aha, czyli robienie kupy też uważasz za twórczość? W końcu to też czynność fizjologiczna tak samo jak seks do jasnej cholery! Tak czy nie?

    Czy ktoś, kto będzie notorycznie i systematycznie robił filmy z własną kupą w roli głównej i je sprzedawał, ma prawo pozwać do sądu kogoś, kto te filmy sobie rozpowszechni za darmo?

    Bożesz Ty mój, do czego to doprowadził chory kapitalizm i media typu TVN - znak dolara zamiast mózgu. Za wszystko płać, nawet za to, że możesz oddychać, a jeśli oddychasz za darmo to jesteś "piratem" i zbrodniarzem! Prawda?

    28-09-2010, 20:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~qwerty
    [w odpowiedzi dla: ~Kierchu]

    Powstałeś w jak to sam nazwałeś prymitywny sposób a mimo to jeśli Cię zabiję pójdę siedzieć, jeśli sprzedam Cie do tureckiego burdelu pójdę siedzieć. Jeśli nakręcę sobie pornosa mam prawo żądać za niego ile mi się podoba - jeśli nie chcesz nie kupuj, nie oglądaj, goń się. Ale nie mów, że nie mam do tego prawa bo to co chcę sprzedać jest prymitywne.

    Poza tym zdajesz się nie odróżniać amatorskiego porno (ot Twój ojciec z Twoją matką na tapczanie, kręcone komórką) którego produkcja rzeczywiście może kosztować mniej niż 5$ od profesjonalnego pornosa który jest nieporównywalnie droższy, ale co to kogo obchodzi, nie ?

    Ale że jesteś zwykłym złodziejem, który postępuje w myśl zasady "Kali ukraść krowę - dobrze, Kalemu ukraść krowę - źle" to pewnie niczego nie pojmiesz. Napisz jakiś program, skomponuj utwór, wydaj to, nagraj i zobaczymy jak zaśpiewasz jak sprzedasz 5 kopii a ściągnięć zaliczysz 5k :P

    Ogólnie rzecz biorąc obie strony są w czarnej dupie. Bo ani piractwo nie jest fair w stosunku do twórców czegokolwiek, ani niestety odwrotnie :/

    28-09-2010, 20:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    qwerty:
    i niech zgadnę - jesteś programistą lub przynajmniej informatykiem jak 90% osób wypowiadających się na di.com.pl ha ha. Poznaję po sformułowaniu "5k" zamiast "5000" tudzież "5 tys.". Normalny człowiek napisałby właśnie tak, natomiast "5k" piszą ludzie specyficzni, którzy mają w głowie tylko kod i procedury, a na koniec debuguj i wyszukaj błędy w kodzie.

    Widać wpływ mediów i ich kłamliwej propagandy, że kopiowanie czyichś utworów jest kradzieżą. Jak wiadomo - każde kłamstwo powtarzane masowo - staje się prawdą :-D (a media mają naprawdę MASOWĄ skalę co wie już małe dziecko).

    Kopia czegoś, czego ktoś i tak nie kupi - nigdy nie będzie kradzieżą!

    Jeśli nadal nie rozumiesz tego ostatniego (przynajmniej) stwierdzenia to zdebuguj jeszcze raz, potem prześledź każdą linijkę kodu i zobacz, może nie zaimplementowałeś modułu
    #include
    niezbędnego do właściwego skumania przez Twój kompilator cybenetyczno-binarny, słów pisanych, które są przecież strumieniem danych. Teraz cofnij się do początku i prześledź każdą linijkę kodu i zrozum, że jesteś sterowany przez media oraz kapitalistyczną pseudo-cywilizację USA.

    28-09-2010, 21:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    PS chodziło oczywiście o moduł
    #include

    28-09-2010, 21:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    cholera wcina słowo zawarte w nawiasach ostrych!
    Muszę napisać tak:
    #include (znak mniejszości) iostream (znak większości)

    28-09-2010, 21:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    #include ‹iostream›
    może w tych nawiasach powyżej przejdzie, bo są tylko podobne do znaków większości/mniejości

    28-09-2010, 21:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Pies

    Kieruchu, ale to jak nie chcesz płacić, to i nie korzystaj. To chyba uczciwe?

    28-09-2010, 21:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~question

    @Kierchu
    Dam ci 5zł, poruchasz się w filmie mojej produkcji?

    wiesz, kradzież to kradzież, to czy zakosisz książkę z księgarni, muzykę z internetu czy film (obojętnie, porno czy super hiper produkcję) nadal jest kradzieżą. film czy cokolwiek innego powstaje żeby na siebie zarobić, tak więc jeżeli ukradniesz piosenkę/grę/porno to zabierzesz tylko pieniądze osobie która pracowała nad tym i pewnie włożyła i woje pieniądze.
    Czy się mylę?

    28-09-2010, 21:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Pies, question - wy też jesteście zombie medialni? Normalnie nie wierzę ha ha :-) Gdzie tu są normalni ludzie, którzy w dzieleniu się dobrami kulturalnymi nie widzą nic złego?

    Pewnie nie są zainteresowani akurat tym artykułem :-). No tak to wszystko wyjaśnia. A tutaj wypowiadają się same zombie kapitalityczni.

    Ile razy mam powtarzać, że kopiowanie to nie kradzież? To już jest normalnie nudne. To tak jakby tłumaczyć ciągle ludziom: "słuchajcie! oddychanie powietrzem na dworze to naprawdę nie kradzież!" albo "oglądanie towarów na półkach sklepowowych to nie kradzież!". Szkoda gadania, bo prędzej by to zwierzę zrozumiało.

    28-09-2010, 21:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~psychob

    @Kierchu

    Jesteś albo komunistą, albo kretynem. Wydaje mi się, że NIE rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć, praw jakie rządzą ówczesnym światem.

    Ja jako początkujący programista, nie chciałbym zobaczyć moich "dzieł" na różnego rodzaju torrentach, warezach. A to dlatego, że Ja jakąś ilość mojego czasu, umiejętności poświęciłem by stworzyć owe dzieło. Mi się wydaje, że jest to wystarczająco dużo by móc zażądać wynagrodzenia za włożoną w moje dzieło pracę.

    I nawet jeśli jest to film porno, czy jest to "sztuka" czy "malowanie gównem", twórcy mogą żądać za swoje dzieło wynagrodzenia.

    Jeśli tego nie jesteś w stanie pojąć, to oznacza, że nie stworzyłeś w swoim życiu nic wartego sprzedania, albo nic w swoim życiu jeszcze nie próbowałeś sprzedać.

    28-09-2010, 22:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tpb
    [w odpowiedzi dla: ~Pies]

    A jeśli nie zapłacę i nie skorzystam to producent coś zarobi?? Ściągam filmy z sieci (nie mówię o porno) bo mogę je ściągnać, jeśli nie było by p2p i tak nie kupiłbym oryginału. Nikt nie traci!

    28-09-2010, 22:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy