Jeśli chodzi o "uczą dzieci boskiej teorii stworzenia świata i zamieniania wody w wino." to teoria ewolucji jest wciąż tylko teorią, a każde nowo odkryte brakujące ogniwo okazuje się niezależnym gatunkowo, rodzajowo, rodzinowo - czy jakkolwiek profesjonalnie tę różnicę nazwać - zwierzątkiem.
Pan Jackowski już odpowiedział Sopockiemu Towarzystwu Naukowemu. Można o tym przeczytać tutaj: http://badan(...)e-testu/
Szkoda, że nas nie zaskoczył...
Jeśli chodzi o "teoria ewolucji jest wciąż tylko teorią", to boska teoria stworzenia świata nadal jest tylko bajką izraelskich pasterzy
A co to za głupoty? Sorki ale radiestezja działa - np w takim Świerku przy budowaniu Instytutu Badań Jądrowych naukowe metody szukania wody zawiodły, dokonano dwóch odwiertów na prawie 200m, po czym przyszedł radiesteta i znalazł miejsce gdzie była 30 metrów pod ziemią.
To nasza nauka pełna jest zabobonów, jeszcze 20 lat temu uważano wpływ pogody na człowieka za hipochondrię, a kilkadziesiąt lat temu alergię leczono psychiatrycznie.
Na początku zeszłego stulecia nauka uważała pomysł na samolot za bzdurę, a niewiele wcześniej upierała się, że meteoryty nie istnieją "bo w niebie nie ma kamieni". Itd itp...
- Gdybym 30 lat temu powiedział naukowcom, że połowa świata będzie miała urządzenia do łączności bezprzewodowej o wielkości takiej jak na Gwiezdnych Wojnach, to by mnie co najmniej wyśmiali, a tu ktoś na serio żąda poważania nauki...
Jakoś wywiady różnych państw (na czele z USA i Rosją) nie mają najmniejszych oporów by korzystać z jasnowidzów. W Rosji radiesteci poszukują złóż surowców naturalnych, a chińska medycyna pozwala ludziom przetrwać w tych ich trudnych warunkach. Mądry człowiek to używa tego co pomaga, a nie rezygnuje "w imię nauki"...
Jeszcze dodam, że umiejętność komponowania przebojów i w ogóle tworzenia czegokolwiek przez artystów też z punktu widzenia nauki nie istnieje, bo nie przeszła by przez testy. Niestety żaden artysta nie jest w stanie stworzyć czegoś tak by spełnić warunki powtarzalnego doświadczenia naukowego. :D
Wyobrażacie sobie malarza, który ma w tych samych warunkach namalować 10 arcydzieł, które mają się sprzedać za ściśle określoną cenę? Przecież to niewykonywalne czyli z naukowego punktu widzenia coś takiego jak bycie wziętym artystą nie istnieje... :D
"Mądry człowiek to używa tego co pomaga, a nie rezygnuje "w imię nauki"..."
Ani jasnowidzenie, ani radiesteza nie pomaga ponieważ takie zjawiska NIE ISTNIEJĄ a są jedynie sposobem na wyciąganie pieniędzy. Poczytaj sobie definicję: http://pl.wi(...)iestezja
A co do Twoich obiekcji do nauki, to własnie dzięki nauce mamy to wszystko o czym napisałeś, że nauka w to nie wierzyła. Wybacz, ale to naukowcy, a nie jasnowidze i radiesteci przyczynili się do rozwoju techniki i cywilizacji ogółem.
Dzięki nauce na przykład wiesz, że ziemia nie jest płaska, czego bronili ludzie pokroju właśnie tych, których Ty bronisz teraz. Brawo :)
Hhhhhhmmmmmm... To nie jest takie proste, jak (zapewne lewacki) Autor by chciał. Ile razy czytam takie teksty na myśl przychodzi mi męczeńska śmierć około 100 milionów bezbronnych niewinnych ofiar "eksperymentu społecznego" zawnego komunizmem (socjalizmem etc.).
Ustroju w skutkach bardziej śmiercionośnego i anycywilizacyjnego niż faszyzm. Bardziej niż faszyzm destrukcyjnego dla narodów które swym zasięgiem objął.
Choć... fakt że teoretycy ustroju komunistycznego tacy jak: Marx, Engels, Hitler czy "Lenin" nie trafili w czas do zamkniętych zakładów psychiatrycznych, gdzie było ich miejsce zawdzięczamy także liberalnej wówczas Europie.
Ja wolałbym żyć w silnym, bardzo zamożnym egalitarnym kraju bez "korzeni" w postaci oszołomnego PRLu.
"Niestety żaden artysta nie jest w stanie stworzyć czegoś tak by spełnić warunki powtarzalnego doświadczenia naukowego."
Mylisz się. Jesli kompozytor twierdzi, że umie komponować to będzie w stanie skomponowac utwór, który nie jest zbiorem przypadkowych/losowych nut, a przemyślaną kompozycją i będzie umiał to zrobić wiele razy na wiele różnych sposobów. Mało tego, ktoś kto nazywa siebie kompozytorem może nim być tylko jesli rzeczywiście coś skomponuje i będzie to jego dzieło.
Ale nie jest w stanie na zamówienie stworzyć 10 arcydzieł o podobnych parametrach. Nie powstaną one w analogicznych warunkach i nie da rady tego zrobić w ściśle powtarzalny zgodnie z naukowymi wytycznymi sposób. Przypadkiem osobiście znam paru muzyków i kompozytorów i wiem jak oni pracują. Większość przede wszystkim musi mieć święty spokój i przytulną domową zaciszną atmosferę...
P.S. Kraje "postfaszystowskie" (Włochy, Niemcy, Austria, Japonia) szybko podniosły się z upadku, i dziś są gospodarczymi potęgami.
Kraje postkomunistyczne to niestety nadal, pomimo upływu dwóch dziesięcioleci, siedliska nędzy, zacofania i chorób - "dzieło" komunistów i wyznawców komunizmu...
Ostatni sam oberkapo czerwony Fidel Castro stwierdził publicznie, że "socjalizm u nas nie działa".
Zostawmy zatem w spokoju wiarę, radiestetów, jasnowidzów, zabierzmy się za ściganie postkomunistów i ich kontynuatorów.
Widzę, że nie zrozumiałaś ani słowa z tego co wcześniej pisałem. Owszem dzięki nauce mamy różne rzeczy, ale też ta sama nauka twierdzi że niektóre rzeczy nie istnieją i nie da się ich stworzyć bo nie ma takiej możliwości i koniec. Nauka ograniczona jest do tego co już wiemy, a w przyszłość nie wybiega. Jeśli coś nie ma powtarzalnego charakteru to dla nich nie istnieje.
A co do owych badań radiestezji przez naukę, to są one równie wiarygodne jak ustalenia, że to piraci odpowiadają za spadek sprzedaży współczesnego muzycznego chłamu, a tępienie piractwa wpływa korzystnie na gospodarkę. :D Naukowcy chcieli udowodnić wszystkim, że radiestezja nie istnieje, więc przeprowadzili badania które to potwierdzają.
Bo kraje "postfaszystowskie" nie miały żadnego upadku. To były kraje działające w warunkach gospodarki rynkowej. Hitler płacił zachodnim firmom za wszystko co wyprodukowały, więc wystarczyło odbudować zniszczenia (co świetnie nakręca koniunkturę) i działać dalej.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.