Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Wodzu

    Panie autor, mylisz pan pojęcia. Wrzucanie wiary w Boga do jednego wora z np. różdżkarstwem to oznaka słabości. A sęk w tym, że ludzie nie są na tyle głupi, żeby zaufać tylko nauce, gdyż ta wszystkiego nie wyjaśnia i nigdy nie zdoła...

    19-09-2010, 02:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~cs7RLun

    @Wodzu
    A dlaczego wiara w jakąś istotę nadprzyrodząną miała by być traktowana inaczej niż wiara w "pamięć wody", albo istnienie krasnoludków? To takie samo zaboboniarstwo i objaw ciemnoty.

    19-09-2010, 09:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~klusek

    Wiara jest niczym innym jak uczuciami. Nazyaw sie tylko inaczej ale dalej jest to bezpodstawne przeswiadczenie o wyjatkowosci jakiegos przedmiotu/osoby/zdazenia w swiecie. Tak wiec wierzyc w boga to jak kochac swoja zone zamiast uzywac jej do reprodukcji i orania pola. Autor nasmiewa sie z ludzi wierzacych w rozdzkarzy a ja nasmiewam sie w ludzi ktorzy maja nalog obzarstwa zamiast jesc tylko po to zeby uzupelnic zapas energii.

    co powoduje ze cos "lubimy"? Satysfakcja. Jesli czujemy satysfakcje z czegos to chcemy to powtarzac. Jest to zwykle uzaleznienie. Satysfakcja z czegos co jest tak niskim osiagnieciem jak przygotowanie smacznej kanapki jest oznaka slabosci. gdyby nie ta satysfakcja to ludzie poszliby strzelac sobie samoboje bo nie wiedzieliby czym jest "szczescie".

    Tutaj wiekli uklon dla wszystkich psychopatow ktorzy zyja w naszym spoleczenstwie. Sa to osoby ktore nie potrafia odczuwac satysafkcji a jedynie dryfuja miedzy uczuciami innych. Sa to najsilniejsze jednostki naszego spoleczenstwa poniewaz nie posiadaja uzaleznien. Sa tez osobami ktorych spoleczenstwo sie boi i stara sie od nich odseparowac. Psychopata nawet to nie przeszkadza :). Psychopata od psyche + patos czyli cierpienia psychiczne. Skoro sa to osoby ktore nie czuja szczescia to wszystko w ich zyciu jest tylko cierpieniem psychicznym.

    Sorry za ten maly wyklad ale to tak w sprostowaniu wiary. To w co kto wierzy i to ile jego wlasna wiara jest warta.

    PS to ze ktos jest ateista nie znaczy ze w nic nie wierzy.

    19-09-2010, 19:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~PannaMania

    Polska jest krajem DEMOKRATYCZNYM. W Konstytucji nie ma ani słowa o tym, że Polska jest krajem katolickim i nie ma ani słowa o tym, że jest krajem racjonalistycznym. Polska jest domem WSZYSTKICH POLAKÓW, również tych, którzy życzą sobie wierzyć w krasnoludki i płaską ziemię. Na szczęście nikt nie dał ci prawa ani władzy do decydowania o tym, w co kto ma wierzyć i co ma prawo wybierać, więc daruj sobie pisanie takich inkwizytorskich tekstów. Racjonalistyczna święta inkwizycja staje się coraz bardziej bezczelna, tylko patrzeć, jak zacznie rozpalać stosy.

    19-09-2010, 19:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Radzimierz

    Nie należy mylić zabobonów, guseł, wróżenia, homeopatii itp. z religią. To są całkiem oddzielne kwestie i każdy myślący człowiek o tym wie.

    19-09-2010, 20:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~krong
    [w odpowiedzi dla: ~Radzimierz]

    gusła to tez sa religie wiec co z czym myli? :D

    19-09-2010, 23:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)

    internauta to jednak dobra ksywka dla dupka

    21-09-2010, 11:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~jkl

    Autor tekstu w wielu kwestiach ma rację, ale nie odróżnia religii od religioznawstwa.

    21-09-2010, 13:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~wolianonimowy

    Widzę że się kłócicie, a ja zrobię numer i spróbuje was pogodzić..

    Nauka kieruje się dowodami, skoro widzimy, że jabłko spada w dół to przyjmujemy że jest coś co je przyciąga i teraz to coś trzeba określić. Jeżeli nauka nie potrafi określić co przyciąga jabłko w dół, cóż - wtedy nie wiemy czemu tak jest. Wiara w coś nadnaturalnego - czy jak to nazwać - jak sama nazwa wskazuje jest tylko wiarą. Jeżeli ktoś będzie wierzył w to że piekło jest pod ziemią i przyciąga jabłko - no cóż, mit.. Nawet jeśli nauka ma dobrych tez 90%, a te tezy opisują jakieś 1% wszystkiego to w dalszym ciągu mamy lepiej niż w przypadku mitów, które mogą być prawdziwe powiedzmy hipotetycznie w 1%. Ten procent zjawisk jest niepotwierdzony naukowo co w przyszłości może się zmienić. Co roku ktoś coś nowego udowadnia naukowo, poprzednie tezy są rozszerzane lub zmieniane, tu nauka różni się od wiary, wiara jest niezmienna i polega na uwierzeniu w coś czego sprawdzić się nie da - przynajmniej dziś. Dlaczego dziś, a no właśnie naukowcy nie lubią gdybać, tylko albo oni nie pamiętają albo ludzie specjalnie nie słuchają: "coś jest niemożliwe na dzień dzisiejszy". W przyszłości może być uznane za nieprawdę ale wcale tak być nie musi.

    Po co zakazywać różdżkarstwo skoro nie szkodzi to innym? Jeśli ktoś w to wierzy (być może dzisiaj nie umiemy tego udowodnić ale kto wie?), niech sobie wynajmuje, jego sprawa.. Jednak np. leki homeopatyczne wypisywane przez lekarza bez zgody jego pacjenta - przykraca to tą cienką linię i powinno się odbywać po twierdzącej odpowiedzi pacjenta na zadane pytanie: "Czy mogę przepisać lek homeopatyczny?" - niektórzy sobie tego typu leków nie życzą.

    22-09-2010, 17:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~wolianonimowy

    "naukowcy nie lubią gdybać" - niewystarczająco dokładnie się wyraziłem, pisanie skrótami..

    Dokładniej:
    - Niektórzy naukowcy dopisują sobie teorię bez dowodów potwierdzających lub zaprzeczających, oczywiście..
    - Niektórzy naukowcy zapominają wyraźnie dodać, że brakuje obecnie możliwości/wiedzy by coś sprawdzić.
    - Niektórzy słuchacze zapominają o ewentualny cytowanym "na dzień dzisiejszy".
    - Większość naukowców zapomina, że wiele teorii przez lata zmieniło się nie do poznania i są często wręcz hamulcami rozwoju.

    Nie zmienia to jednak faktu, że bez nauki bylibyśmy w 15 wieku lub wcześniej z tymi zabobonami..
    - Bez prądu, samochodu, itd.
    - Z czarownicami, paleniem na stosie, itd.

    22-09-2010, 17:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Fizyk

    Pisząc o różdżkarzach nie ma pan racji,w przyrodzie naturalne cieki wodne nie występuja w rurach a oddziałują w bardzo różny soposób nie koniecznie niekorzystnie dla ludzi. To zależy od wielu czynników. W fizyce istnieje subtelne oddziaływanie geopatyczne, jest nikłe ale wiedza o nim znana jest od tysiącleci. Ze względu na to że nie ma szkół które uczą metody nie ma też dobrych specjalistów. W Egipicie były takie szkoły i z tamtąd pochodzą historyczne wachadełka mające 4500lat. Nie może pan podważać teorii za pomoca jednego doświadczenia, należy wykonać serię i zbadać statystyczy wynik. A jest on taki żę ludzie częściej zapadają na choroby nowotworowe śpiac na ciekach niekorzystnych. Przy czym jest pewna grupa osób które są odporne na to promieniowanie, niektóre zwierzęta wręcz je lubią, np koty.

    24-09-2010, 20:32

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Welfare

    To jest artykuł sponsorowany!!!

    Korporacje różnej branży, zwłaszcza farmaceutyczne maczały w nim swoje macki...

    27-09-2010, 00:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Davidfox

    Brdzo Dobry Artykuł!

    28-09-2010, 14:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~janpol

    Widzę, że koniec tej dyskusji, wiec i ja dołożę 3 grosze. Może trochę coś uda mi się rozjaśnić.

    Internet w Polsce tak naprawdę jest dostępny oficjalnie od 1991 r (NASK), a powszechnie dostępny jest od 1996 (TPSA, Polbox). We wcześniejsze, powszechnie dostępne usługi gdzie indziej nie bardzo wierzę (te przed 1989) bo z usług Internetowych w tym czasie były dostępne, w zasadzie, tylko ftp i niejaki Gopher (WWW dopiero od 1990/91, (a tak NAPRAWDĘ to do 1993 Mosaic, lub 1996 Netscape Nav.!!!) czyli niedługo przed tym jak Internet dotarł do Polski).

    Teoria ewolucji Darwina, jest już na dzień dzisiejszy, MOCNO PRZESTARZAŁA. Jej "dziwnie mocną" pozycję należy tłumaczyć chyba tylko tym, że niejaki Marks (guru dzisiejszych "czerwonych świń", które maja duży wpływ na opinie publiczną (za nasze pieniądze zresztą!) i które nie chcą się do tego przyznać oraz reagują "alergicznie" na wszelkie uwagi na ten temat), uznał ją jako jedną ze składowych swojego "naukowego" (?!!!) systemu (ja należę do tego pokolenia, któremu na uczelniach wykładano, bezdyskusyjną "wyższość marksizmu naukowego", postawionego na nogach, nad innymi systemami "postawionymi na głowie". Ciekawe, że jedno z podstawowych kryteriów naukowych, kryterium zastosowania i sprawdzenia w praktyce, jest dla tych palantów niedostrzegalne). Natomiast ewolucja jest faktem (wspólnota biologiczna, fizjologiczna i genetyczna wszystkich żywych organizmów i fakt, że w najstarszych warstwach geologicznych odkrywane są najprostsze, a coraz bardziej skomplikowane w coraz młodszych). Problem jest tylko w tym jak to wytłumaczyć?

    Zastanawia mnie łatwość z jaką autor łączy dotychczas niewytłumaczalne FAKTY (wykrywanie wody i minerałów przez niektórych ludzi, znamiennie dobre efekty leczenia niektórymi lekami homeopatycznymi (niestety uproszczony sposób rejestracji i dopuszczenia do obrotu leków homeopatycznych jest NIEWĄTPLIWIE wykorzystywany przez OSZUSTÓW lub, być może nawet wrogów homeopatii), niewytłumaczalne (moim zdaniem, na razie) zjawiska "paranormalne") z zabobonami i religią (jedną z podstawowych potrzeb WIĘKSZOŚCI ludzi) oraz wyciąganie z tego daleko idących wniosków wraz z protestem przed wydawaniem na to pieniędzy publicznych. Jeżeli o mnie chodzi to ja protestuję przed wydawaniem publicznych pieniędzy na finansowanie durniów i propagandzistów obcych dla mnie (i dla ROZUMU) idei!!!

    Co do niewytłumaczalnych zjawisk fizycznych to efekt tunelowy (przenikanie cząstek (? fal?) przez "bariery energetyczne" jest niewytłumaczalne tylko na gruncie "fizyki klasycznej". Natomiast jest faktem (stosowanym w praktyce: diody tunelowe, mikroskopy tunelowe) i wytłumaczalnym na gruncie mechaniki kwantowej. Z fascynujących zjawisk fizyki ciekawsze jest moim zdaniem np. zjawisko splątania cząstek (i związane z tym zjawisko "przekroczenia" nieprzekraczalnej prędkości światła i ew. możliwości wykorzystania tego zjawiska np. w komputerach kwantowych). Też ciekawe są sprawy związane z czarnymi dziurami i początkiem wszechświata (i np. zjawisko "siły" i oddziaływania teorii naukowych na środowisko naukowców, np. w krótkim stosunkowo czasie prof. Hawking ogłasza i dementuje własne teorie ;) ).

    Na koniec: dla tych, którzy tego jeszcze nie zauważyli w Polsce (deklaratywnym kraju demokratycznym (no prawie, choć są kłopoty z faktyczna realizacją) wolnorynkowym (?!!!) i prawnym (?!!!!)) rządzą od 21 lat ludzie wybrani przez Kiszczaka, Jaruzelskiego i ich podwładnych (tzw. okrągły stół), spośród tzw. opozycji (niektórzy twierdzą nawet, że wręcz spośród swoich tajnych współpracowników). W czyim interesie i jakie są dla nich priorytety, niestety jest to dla mnie tajemnicą. Jedno jest pewne bo widać to, mam nadzieję WYRAŹNIE, że nie w interesie dobra ogółu obywateli (jednym z naukowych faktów np. jest bowiem, że gospodarka i zamożność obywateli (a później i dochody skarbu państwa przecież też!!!) rosną przy obniżaniu podatków a nie podwyższaniu!). I chyba sprawdza się co już kiedyś pisałem, że dopóki ci panowie żyją to nic nie może się zmienić, bo to jest nieusuwalny składnik umowy magdalenkowj i okrągłostołowej.

    02-10-2010, 17:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Virta

    Skoro medycyna konwencjonalna zawodzi, to czemu dziwić się, że ludzie uciekają się do pradawnych metod, które pomagały naszym przodkom?
    Przecież to nie szkodzi.
    A polega głównie na wierze i autosugestii.
    Co w tym złego?

    03-10-2010, 11:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy