Tak z ciekawości zapytam gdzie widzisz problem? Czy literkę A oraz I masz na tyle blisko siebie, że często się mylisz? Może nie potrafisz też zapamiętać tej 'właściwej' nazwy? Czy konekt.pl, anet.pl itd. też ma zniknąć, bo podobne do onet.pl? Póki nie będzie na tych portalach sugestii, że są oddziałem FaceKsiązki, Onetu etc. to takie uzasadnienie jest co najmniej głupie. A co jeżeli jan-kowalski.pl stanie się bardzo popularne (powód nieistotny) - czy inne osoby o tym nazwisku mają je zmienić przed założeniem własnej witryny? Google sobie poradziło - zarejestrowało ogromną ilość domen 'podobnych' do google.com i jakoś nie płaczą, że czyjś kij jest podobny do ich kija ...
Coż przedrostek micro, a macro to jednak różnica i to w samym ich znaczeniu. Zatem na dobrą sprawę Microsoft powinien pocałować kogoś w pompkę co najwyżej ale kasa robi swoje.
Google też płakało o gmail.pl, to samo w Niemczech, ale tam im kazali spadać na drzewo.
Co by było gdyby nazwy zaczęli się procesować ludzie o tych samych imionach i nazwiskach? Co by niby mieli przedstawić przed sądem, głębiej sięgające drzewo genealogiczne?
Skoro twierdzisz, że micro i macro to duża różnica, to co powiesz o słynnej historii Mike'a Row? Chłopaczek z kanady założył sobie stronkę MikeRowSoft.com, i M$ przejęło mu domenę, a Ty mówisz o różnicach, między micro i macro.

To jest już przegięcie ze strony facebooka roszcząc sobie prawo do wszystkiego co ma "książka" w nazwie. Niedługo za posługiwanie się własnym językiem będzie prawnie karane, bo każdy sobie opatentuje fragmenty słownika.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.