Bardzo dobrze to interpretuja. 22% powinno byc w tym wypadku. Kupujemy ksiazke i mozemy ja porzyczyc komus. W przypadku pliku mozemy go zwielokrotniac nie ponoszac dodatkowych kosztow. e-booki normalnie moga byc kilka razy tansze niz ksiazki. Do tego doliczamy 22% i dalej mamy sporo tansze ksiazki elektroniczne. Wydawcy jednak psiocza tylko po to zeby narobic halasu. Narobia halasu i beda e-booki sprzedawac jeszcze troche drozej niz tradycyjne ksiazki tlumaczac ze stawka vat jest 22%. Szary kowalski bedzie sie na to nabierac.
To nie przepis w tym wypadku jest zly tylko wydawcy ktorzy chca sie nachapac. Tak wiec nie psioczcie na panstwo.
Ależ ludzie chcą, żeby tak było!
Ludzie krzyczą, żeby zabrać tym, którym się jeszcze nie zabiera. Zamiast krzyczeć, żeby im przestano zabierać.
Ludzie krzyczą, żeby stłamsić do końca taki relikt jak wolność gospodarcza.
Ludzie krzyczą, żeby państwo im coś dało. Zamiast krzyczeć, żeby im nie zabierało.
Ludzie chcą utrzymania przymusowej umowy, która brzmi mniej więcej tak: do 60(65) roku życia będziesz nam płacił, a my jak dożyjesz 60(65) roku życia to damy Ci COŚ.
Lud jest ciemny i lubi być poniewierany.
Sam już nie wiem, kiedyś chciałem coś zmieniać w tym kraju, ale ludzie NIE CHCĄ niczego zmieniać. No może poza nazwiskami prezydentów, premierów i posłów, bo oprócz nazwisk to się oni niczym nie różnią. Jedni i drudzy robią dokładnie to samo. Robią to, czego ludzie chcą. Okradają ich z zarobionych przez nich pieniędzy.
Bo przecież wiadomo, że nie ma nic bardziej pilnego w Polsce, niż parytety, prawa gejów i krzyż pod pałacem.
Pozdrawiam tych, którzy wiedzą w ogóle o czym piszę.
No i nie zdążyłem napisać swojego komentarza i już jakiś kretyn się wypowiedział, jacy to wydawcy są źli, a Państwo jest dobre.
To tylko potwierdza moją regułę, że ludzie chcą, żeby coś było droższe o 22% niż tańsze o 22% ludzie chcą płacić więcej, bo przecież żaden imbecyl nie zrozumie, że nie wydawca zapłaci to 22% tylko on, jak będzie kupował jakiś produkt.
Niebardzo wiesz o czym napisalem. To 22% wcale nie wplynie na cene e-booka jakbys sie tym interesowal. To 22% bedzie tylko usprawiedliwieniem dla KURIOZALNYCH cen e-bookow. Ruszyc mozgownica nie boli ale widze ze ty nie ogarniasz nawet na czym polega zdzieranie z obywatela. To jakie mamy prawo to temat na inna dyskusje i debilnie wrecz wtracasz to ze wszystko jest wina ludzi. Krzyczmy zeby 22% nie bylo na ksiazki ale nie krzyczmy zeby zmienic prawo tak? Skoro takie prawo wybrala wiekszosc to go PRZESTRZEGAJMY! Gdybysmy przestrzegali prawa to by nam sie ono nie podobalo i zmienilibysmy je. Korupcja niestety dziala zawzse na niekorzysc mas. U nas prawo sluzy tylko i wylacznie do karania niewygodnych jednostek bo prawda jest taka ze nie ma osoby w polsce ktora nie lamie NOTORYCZNIE prawa i ma to gdzies. Ludzie to maja po prostu gdzies.

Kolejna głupia interpretacja prawa nie powinno być takiej dywersyfikacji podatkowej, papier, plik zapisany gdzieś to tylko nośnik - dlatego powinna być jedna stawka VAT.
@kulka dobrze zauważyłeś że będzie to wymówka, ale nie wziąłeś jednej rzeczy pod uwagę. Książkę też można skserować i zbindować (oprawić)i podobnie jak udostępnianie kopii e-booka będzie to sprzeczne z prawem autorskim -pzdr.
ROTFL!
No to wpłynie na cenę czy nie wpłynie, bo sam sobie zaprzeczasz.
M$ idiotami nie sa, doskonale widza, ze sprzedaz papierowych czasopism spada, a elektronicznych rosnie. W tej sytuacji darowac sobie papierowe wydania, bo za kilka lat i tak z nich zysku duzego nie bedzie, natomiast zostawic podatek na wydania elektroniczne, ktorych sprzedaz bedzie wzrastac... Ciekawe tylko czy nie spowoduje to zatrzymania wzrostu popularnosci...
Wzialem to pod uwage bo napisalem wyraznie ze nie bedzie "dodatkowych kosztow" z powielania ksiazki.
Nie zaprzeczam sobie. Napisalem ze wydawcy beda podwyzki tym tlumaczyc. Jesli beda je tlumaczyc zakrzywionym ruchem ksiezyca po orbicie to tez znaczy ze mowie ze ten ruch wplynie na cene? Mysl bo jak na razie duzo meczysz a malo mleka dajesz. Dodatkowo nie umiesz przeczytac porzadnie komentarza do ktorego sie odnosisz. W moim tekscie nie ma sprzecznosci a w twoim nie ma rozumowania.
Zapomnialem dodac ze stawka VAT jest obnizona na ksiazki wlasnie po to zeby cena "nosnika" czyli papieru nie wplywala na dostep do wiedzy. Dzieki temu wiedza moze byc tansza. Informacja nie jest blokowana. W przypadku elektronicznych tekstow sam wiesz jak jest.
ebooki to coś zupełnie zbędnego w wypadku książek wydawanych także w formie papierowej, ale w wypadku gdy kogoś nie stać na wydanie książki w tradycyjnej formie może zwrócić się do wydawców ebooków. W tym wypadku 22% VAT ogranicza dostęp do dóbr kultury.
Mimo tego, co napisałem powyżej, uważam że rozsądna byłaby jakaś stawka VAT na ebooki, ale na pewno nie 22%, tylko np wycofana już stawka 14%. Swoją drogą pamiętacie jeszcze, że PO chciało 17% vat a teraz wprowadza 23%?
PS. nie jestem fanem ani pisu ani lewicy
te 23% to już stare dzieje. Ostatecznie chcą już dojść do 25%


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.