Last minute to dla mnie ściema. Nieprawda jest, że wycieczki są tańsze (właśnie byłem z wizytą w jednym biurze i ceny są takie, jak były w katalogu 6 miesięcy temu). Mało tego, dali jedną super ofertę (kaczka na zwabienie) do Włoch za 1000* (gdzie samemu opłaca się noclegi). Bez komentarza.
Wydaje mi się, że last minute to jest trop, w który zdecydowanie powinny iść polskie biura podróży, mam przyjaciół w Niemczech, którzy last minute traktują tak, że w dzień wylotu jadą na lotnisko i lecą tam, gdzie akurat jest wolne miejsce, oczywiście z biurem podróży za połowe ceny, u nas też jest z lastami taniej, ale dużo mniej wydaje mi sie
Jak dla mnie last minute to fajna sprawa i naprawdę można znaleźć ciekawe opcje wyjazdowe za konkurencyjną cenę. Trzeba też brać pod uwagę, że nie każda oferta oznaczona last minute będzie kilkaset złotych tańsza od tego samego wyjazdu w innym terminie - wszystko zależy od biura podróży, ilości wolnych miejsc itd. Polecam nie tylko last minute, ale także first minute - dla tych, którzy mogą sobie wcześniej zaplanować urlop. W tym przypadku wszystkie biura podróży stosują rabaty rzędu 30-40%.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.