
Nom, oglądanie "upieprzonego stołu", "obrońców krzyża", "zippo cat-a", itp. jak najbardziej powoduje depresje.
W chinach pewnie internet albo to co z niego zostało po cenzurze, bardzo sprzyja depresji. Nie ma się co dziwić takim wnioskom, gdy się mieszka w pracy, koledzy studenci siedzą w więzieniu za walkę o demokrację a samemu się pracuje za minimum i w internecie są same farmazony odnośnie jakie to władze chińskie są dobre. ;<
Ja się tak czasami czuje gdy oglądam coś w naszych telewizjach informacyjnych, jak chociażby dzisiaj (krzyż+Kraków).
Pan Michał Chudziński nie zauważa, że badania Brytyjczyków dotyczyły poczucia czasu, a nie podatności na depresję. Ja po 5 minutach mam depresję jak widzę jaka przepaść dzieli Polskę od krajów cywilizowanych. Może wzorem innych szkodliwych nawyków ministerstwo zdrowia i ABW zakaże swobodnego dostępu do internetu? Przecież są wyniki badań "naukowych" z Chin. :-)
Cytowanie w tym względzie akurat chińskich badań, to raczej smutny żart.
Pewnie, oglądanie wycinka wolnego świata przez brudną szybkę z ciasnej celi prowadzić może do depresji. BTW: sam kiedyś bardzo się zdołowałem, kiedy zobaczyłem jak działa licencjonowana przez tamtejsze władze wyszukiwarka Baidu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.