
W sensie NYT chodzi o to że propagowana jest konkurencja a nie oni? Tak jak to odczytuje, cóż może konkurencja jest lepsza :)
Google to prywatna firma i ma prawo zmieniać mechanikę działania swoich produktów jak chce.
Tak samo digg czy wykop decyduje od jakiego progu będzie wyświetlać wpisy na głównej stronie.
Dopóki nie ma obowiązku korzystania z google i dostępne są alternatywy, to łapy precz.
Mam wrażenie że NYT chce użytkowników uszczęśliwić na siłę. Pewnie wynika to z urazy do Google że nie pokazuje ich stron jako najważniejszych na dane słowa kluczowe.
Chciałbym aby była druga firma oferująca usługi na tym samym lub wyższym poziomie co Google, ale nie chcę aby mieszało się w to jakiekolwiek państwo.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.