Socjalizm dzielnie walczy z problemami nieznanymi w innych ustrojach.
Już widzę, jak będzie dzielony ruch. Chodzi tutaj o pełną kontrolę nad Internetem. Strony socjalistycznej Komisji Europejskiej i jej organów, feministek, gejów, partii internetowej demokraci.pl i innego lewactwa i ultralewactwa będą się otwierać błyskawicznie, a ze stronami typu - odnosząc do polskiego rynku - nczas.com, rp.pl, stronami kościołów chrześcijańskich i organizacji prawicowych będą ciągłe "problemy techniczne". I spełni się sen Tuska o rejestrze stron i usług niedozwolonych, gdzie będzie się banować każdego za "nieprawidłowe" poglądy, tym razem nie pod pretekstem "walki" z pedofilią, hazardem i czym nie tylko, tylko "pierwszeństwa ruchu".
Czyli tak ja jako obywatel płacę podatki, no dobra grosz etc. Państwo zapewnia mi sieć telekomunikacyjną do internetu mogę tworzyć swoje produkty etc, walczyć na uczciwych zasadach, i teraz tak jak pisze autor artykułu, wystarczy, że ktoś kto ma dużą kasę, da panu prezes stołek do spółki, bo jego wujek, ciotka, córka, synek musiał dostać się na stołeczek więc trzeba dać "prezent", normalnie sprawa Olewnika to pikuś. Zniknie neutralność, jaką mamy gwarancję, żadnej.
Moment, ISP jak ISP, ale struktura internetu jest konstrukcyjnie i celowo zdecentralizowana, niezalezna i mozliwe jest podpinanie sie wlasna infrastruktura, wlasnymi srwerami DNS, serwerami danych, etc ... Nie wiem jak oni sobie wyobrazaja priorytetyzowanie ruchu - a przede wszystkim nie rozumiem po co im to.
Prawdopodobnie chodzi o pobieranie oplat za te premium pakiety. Osobiscie mialbym to gdzies, bo - jak to zwykle bywa - masy wykupywalyby premium, tbo tam bylby caly wideo chalm i inne bzdury przez masy pozadane, a sensowne projekty prawdopodobnie zadowalalyby sie zwyklym pakietam, ale mimo wszystko ruch bardzo niedemokratyczny i antywolnosciowy.

@Henry: wszystko byłoby ok z tymi pakietami premium gdyby nie fakt, iż od momentu kiedy po raz pierwszy pojawił się pomysł tworzenia autostrad prędkości łączy dla przeciętnego szaraka zdążyły się podwoić. więc tak na dobrą metę nie wiem gdzie tu sens.
oczywiście zawsze się znajdzie kilku naiwniaków którzy chętnie "mniej zapłacą" za kota w worku.
chociaż jest też jeszcze druga strona medalu o której się nie pisze. to furtka dla małych provider'ów którzy (że się tak wyrażę delikatnie) "oszczędzają" na łączach, oferując swoim klientom mocno naciągane prędkości (czyt. więcej niż sami mają w sumie do dyspozycji). takich firm są tysiące i wciąż mnożą się jak grzyby po deszczu. w tym przypadku, takie rozwiązanie prawne stanowić będzie jedynie gwarancję legalnego robienia ludzi w konia.
@impassive: straszny z Ciebie pesymista. jak Ty wytrzymujesz ze sobą na co dzień ? :)

1. Regulacje by było neutralnie. Czy tylko ja widzę tu jakaś sprzeczność ?
2. A podobnie to komunizm miał pociąg do regulowania, opisywania wszystkiego...
3. Rejestr wróci i to raczej szybko, skoro mamy teraz własnego Miedwiediewa.
Wszystko byłoby fajnie, gdyby była prawdziwa konkurencja na rynku ISP. U mnie w bloku na szczęście jest, więc jeśli TP spowolni dostęp do informacji, których potrzebuję (jestem trochę nietypowym użytkownikiem) to przyjżę się konkurencji.
Gorzej jeśli UKE zracjonalizuje rynek i będę miał tylko jednego dostawcę. Cóż, wrócimy do sieci społecznych (nie-wirtualnych).


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.