Po to jest odszkodowanie, pewnie zabezpieczyłeś jak niechluj to nic dziwnego że ukradli.
A dokumenty wysyła sie kurierem.
A o czyms takim jak faks nie słyszałeś?
Narzekacie i narzekacie, bo Wam się wydaje że za granicą to jest cudownie jakoś.
Tam też przesyłki docierają uszkodzone, listy wędrują miesiącami, urzędniczki są niekompetentne, oraz można napotkać różne absurdy.
Przykładowo poczta norweska zachęca do przesyłania gotówki za pomocą ich przesyłek wartościowych, ale informację do jakiej kwoty zwracają pieniądze w ramach ubezpieczenia przesyłki to trzeba od nich wyciągać siłą...
A zwracają tylko do 1000 koron mimo że proponują wysyłanie dużo większych kwot...
O bezpieczeństwie:
W bankach są strażnicy, a na poczcie niekoniecznie. Oddzielenie się szybą rzeczywiście zmniejsza zagrożenie, zdrowotne też, co powinno być oczywiste. Na pocztę przychodzą różni ludzie, czasem w stanie znacznie odbiegającym od normy. Do banku tacy przychodzą jednak rzadziej i ma kto ich przypilnować.
To powiedział Kurski, a nie Gosiewski (śp).
Jeśli zmiana barw jest bez sensu, a jest forsowana, to znaczy że ktoś ma na tym zarobić, a Poczta i tak zbankrutuje, bo jej kierownictwo ma coraz gorsze pomysły. Np. od kilku (?) miesięcy nie można zwyczajnie zapłacić kartą za usługę.
Na poczcie je Straż Pocztowa, o czym - zdaje się - nie masz zielonego pojęcia. Mają broń ostrą i prawo jej użycia.
Na Pocztę Polską narzekają ci, którzy nie mieli okazji nadziać się na usługi InPosta czy PGP. Dostarczenie rachunku telefonicznego Netii trwa w PGP 3 tygodnie. InPost regularnie "gubi" moje oferty Makro a rachunki z Ery i TPSA przychodzą z żenującymi opóźnieniami.
Niestety ale i z Inpostem są często problemy, szczególnie tam gdzie zatrudniają oni beznadziejny doręczycieli. Tacy pracownicy psują obraz Inpostu, ale i sam pracodawca nie jest bez winy, bo taki niesolidny pracownik powinien być zwalniany. Kolejnym operatorem pocztowym rosnący w siłę jest PGP - oni też pomimo nowoczesności nie są tacy dobrzy jak się malują. Wszystko zaś sprowadza się do tego, że nikt tam nikogo nie kontroluje, a i sami operatorzy są źle rozliczani ze swojej działalności.
Dokładnie mam ten sam problem! U mnie jest winien doręczyciel, który jednocześnie rozwozi przesyłki obsługiwane przez ONU wspomnianych operatorów. Po prostu nie wyrabia, i pewnie dodatkowo wyrzuca co poniektóre przesyłki!
Nie Kurski, tylko Lis z Kolendą-Zaleską.

No to ciekawe, że we wszelakich sklepach i punktach usługowych nie ma szyb... Jak rozumiem na poczcie jest jakieś większe zagrożenie? Chociaż w sumie patrząc to jest - nie raz miałem ochotę udusić panią w okienku ale szyba mi nie pozwalała - teraz rozumiem po co to jest...
Ale i tak najbardziej denerwujący jest brak wystawionych na widoku druczków paczek i poleconych - No ludzie! Za każdym razem trzeba się dopraszać o druczek kiedy pani w okienku kogoś obsługuje. Kiedyś się zapytałem czemu nie są wystawiony by każdy mógł sobie wziąć to się dowiedziałem, że "dzieci przychodzą i rozrzucają". Żelazny argument...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.