Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~kkk

    Polskie utwory = 90% dno.
    dlatego słucham tylko radia internetowego, oni mogą się tą ustawą podetrzeć.

    09-06-2010, 21:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~misiu

    Komuno wracasz? Takie mam wrażenie. Albo wolny rynek, albo wielka chała. Zaczyna się powrót do przeszłości siermiężnej, debilnej i dennej. Ktoś tam na górze zwariował.

    09-06-2010, 21:32

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~jojo

    wolny rynek? nie rozśmieszaj mnie
    zasady na rynku są ustalone i zaciekle bronione (np. tępienie p2p) przez czterech największych:
    http://pl.wi(...)2ytowych
    rozgłośnie radiowe są od nich całkowicie zależne.
    Akurat za komuny więcej zależało od dziennikarzy muzycznych i ich gustu niż od pieniędzy które jakaś wytwórnia przeznacza na marketing a o tych kwotach nie decyduje się w Polsce.

    09-06-2010, 22:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • thek
    m
    Użytkownik DI thek (461)
    [w odpowiedzi dla: ~Kierchu]

    Co do nagrywania utworów z radia... Kierchu, kiedyś tak było, bo utwory były zwyczajnie niedostępne w normalnej sprzedaży. Mogłeś najwyżej dorwać składanki, które też były na jakichś kaseciakach kopiowane. Owszem były płyty gramofonowe czy grające pocztówki (sam miałem kilkaset takich pocztówek), ale to były w 99% utwory polskie. Nie miałeś szansy dorwać choćby tych na topie zagranicznych. Tylko radio zostawało i prowadzący wiedzieli o tym. Teraz możesz utwory kupić, słuchać na youtube, last.fm i w wielu innych kanałach dystrybucji.
    Jakoś wychowywałem się w czasach gdy stało się za mięsem na kartki i piraciło na potęgę a kupuję płyty artystów, których lubię, chodzę na koncerty czy zbieram na wydania DVD. Czemu? Bo jestem idiotą i uległem marketingowej paplaninie? Nie. a kupuję płyty artystów, których lubię, Bo mam szacunek dla konkretnych artystów i staram wspierać co tworzą. No tak, ale odpowiadam osobie, która nawet papier toaletowy by piraciła gdyby mogła ;) A czy wsparłeś choć raz jakiś mało znany zespół, który się spodobał Ci czy szukałeś w sieciach p2p ich nagrań? Bo sądzę, że żal Ci było dać 10-20 PLN im do ręki za ich płytę po koncercie (to częsta praktyka) skoro mogłeś sobie kupić zgrzewkę piwa. Zgadłem? Więc teraz nie psiocz na kogokolwiek, bo to miliony takich jak Ty sprawiają, że zespoły nie wychodzą poza jakieś lokalne granie garażowe i większość kosztów ponoszą oni i ich rodzice. Zobacz ile kosztuje godzina studia nagraniowego by sobie porządne demo zrobić. Koncerty non-profit lub za "co łaska" i o ile ktoś Ci koszta transportu choć zwróci. Nagrania w necie? Je też trzeba wypromować a i tak nie wygenerują Ci zysków. staniesz się najwyżej nieco bardziej rozpoznawalny w wąskim gronie odbiorców.

    09-06-2010, 22:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    thek:
    zgadza się, gdyby się dało to i papier toaletowy bym "piracił" :=P.
    Przede wszystkim akurat piwa nie lubię, co innego wolałbym kupić za te pieniądze niż piwo. A odnośnie Twego pytania to owszem, raz wsparłem bardzo niszowy i mało znany zespół, nawet polski, czysto elektroniczny, z małymi partiami wokalu, mianowicie - Medusa. To facet, który wykonuje muzę podobną do Jean Michel Jarre, tylko w dość oryginalnym stylu i kiedyś kupiłem jego płytę w Media Markt, bo...


    ... za cholerę nie mogłem jej znaleźć w necie he he. Dziś może byłoby łatwiej, bo to było ze 5-7 lat temu. Dziś więcej niszowych i mało znanych kawałków się rozsyła, już nawet nie tylko przez p2p, ale i zwykłe strony www (że tak się po laicku wyrażę). Tylko ciągle nie mogę znaleźć płyty zespołu DB - "Cherry Mint". Można ją tylko kupić w kilku wybranych sklepach całego świata, natomiast za cholerę nigdzie nie mogę znaleźć ich płyty spakowanej w jakimś RARze czy coś. Dziwne.

    A co do promowania się (lansowania się) to dobra muzyka czy zespół zaistnieją nawet bez zbędnych bajerów i studia nagraniowego.

    09-06-2010, 23:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~jojo
    [w odpowiedzi dla: thek]

    @thek
    naprawdę myślisz, że do nagrania dobrej muzy musi być profesjonalne studio? Moim zdaniem wystarczy talent:
    http://www.youtu(...)oR_tgXCI

    ja mam całą kupkę kompaktów w tekturowych kopertach kupionych na koncertach po 10-20zł, oprócz płyt zostaje jeszcze wspomnienie miło spędzonego wieczoru i satysfakcja że nie dałem zarobić prawnikom :D

    10-06-2010, 10:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Rebel

    Ale o co Wam chodzi? To przepis tylko precyzujący już istniejący, który okazał się przepisem martwym (bo nasza muzyka była promowana tylko w nocy). Czyli była dawka - skompresowana muzyka Polska od 23 do 6 rano, utwór za utworem. Obecnie nowy przepis rozszerza, że z owej 1/3 ma być 75% grane w normalnych godzinach. Czyli to co było wcześniej grane od 23 do 6, obecnie ma być rozłożone na całodzienny czas antenowy.
    Dla przykładu - Francja ma 50% utworów francuskojęzycznych, Niemcy ok 40%. Praktycznie każdy kraj w ten sposób chroni własną kulturę i własnych wykonawców.

    10-06-2010, 12:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • anfinuo
    m
    Użytkownik DI anfinuo (1512)

    Dlatego prezydent nie powinien być z partii rządzącej, żeby takie i podobne POpieprzone ustawy nie były "od ręki" podpisywane.
    Zdanie legitymacji po wyborze != "nie z partii".

    10-06-2010, 15:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • thek
    m
    Użytkownik DI thek (461)

    Dobra muzyka i dobry zespół się wylansują... Ale trwa to wieeeeeeele lat, z nagrywaniem dem, wydawaniem dużej ilości kasy na jeżdżenie gdzie tylko się da na wszelkie konkursy jakie się da, by po iluś latach grania w undergroundzie być może ktoś postanowił zająć. Że nie? Mam znajomy zespół, lata grali, wysyłali nagrania gdzie się dało, wiele razy ich utwory były w polskim radio 3 na czołowych miejscach wśród list zespołów amatorskich i... dopiero od niedawna coś drgnęło gdy wygrali konkurs, gdzie nagrodą było nagranie profesjonalnego teledysku.

    13-06-2010, 12:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy